Wczoraj Cracovia ogłosiła nowego napastnika, dzisiaj pora na skrzydłowego. Kontrakt z Pasami podpisał 23-krotny reprezentant Tunezji, Sayfallah Ltaief. Umowa będzie obowiązywać do 2028 roku.
Sayfallah Ltaief to 26-letni skrzydłowy urodzony w szwajcarskim Zurychu. Posiada obywatelstwo tunezyjskie i szwajcarskie. Do Cracovii przenosi się z holenderskiego Twente. Jest on wychowankiem FC Zurich, tam jednak się nie przebił i przeszedł do Winterthur. Po rozegraniu tam trzech sezonów, przeniósł się do lepszego zespołu na tamtejszych podwórkach, FC Basel. Tam nie dostawał szans, więc grywał w rezerwach. Po roku wrócił do wcześniejszego klubu, ale na wypożyczenie, gdzie spisał się świetnie i po powrocie został sprzedany do Twente. Po jednym sezonie przeszedł na wypożyczenie do Sparty Rotterdam, ale znowu mało grał, więc po połowie roku został wypożyczony do innego klubu, tym razem niemieckiego Furth. Zagrał tam dosyć średnią resztę sezonu i nie miał czego szukać w Twente. Końcowo zagra w pasiastej koszulce, ale już nie na wypożyczeniu.
Co zmieni nowy skrzydłowy w Cracovii?
Przede wszystkim przyjście Ltaiefa to nowa konkurencja w klubie dla Ajdina Hasicia. Niedawno sprowadzony na wypożyczenie Filip Marchwiński długo z nim nie powalczył, ponieważ złamał więzadło krzyżowe i czeka go jeszcze co najmniej roczna przerwa. Hasić sprawdza się ostatnio bardzo dobrze, więc Tunezyjczyk nie będzie miał łatwego wyzwania.
Jego styl gry nie wygląda tak jak u typowego skrzydłowego. Dosyć często schodzi on do środka, zamiast ciągnąć rajd po linii i kończyć go dośrodkowaniem. Oznacza to, że jeśli przebije się on do składu, liczba wrzutek Pasów może się całkiem zmniejszyć.
Póki co ciężko znaleźć prawdziwą kwotę transferu, ale przez portal Transfermarkt jest on wyceniany na 1,3 mln euro. Zapewne Cracovia wydała na niego coś koło tej kwoty. Jest to dosyć dobra informacja, że klub znacząco nie oszczędza na transferach, aczkolwiek może się też to skończyć rzutem pieniędzy w błoto i bezefektownej gry nowego nabytku.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz