Lider kontra rozczarowanie sezonu. Górnik jedzie do Łodzi po kolejne punkty.

W piątkowy wieczór Górnik Zabrze zmierzy się na wyjeździe z Widzewem Łódź w ramach 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Lider tabeli zagra z drużyną, która mimo dużych ambicji i kosztownych wzmocnień wciąż nie potrafi odnaleźć właściwego rytmu.
Dwa kluby, dwa zupełnie różne światy
Przed rozpoczęciem sezonu Widzew miał być jednym z zespołów zdolnych do włączenia się do walki o najwyższe miejsca. Tymczasem po jedenastu kolejkach łodzianie zajmują dopiero czternastą pozycję z dorobkiem dziesięciu punktów. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Górnika, który zgromadził już 26 oczek i przewodzi ligowej stawce.
Różnica szesnastu punktów najlepiej obrazuje, jak odmienne są dotychczasowe losy obu drużyn.
Co więcej, Widzew wciąż czeka na pierwsze domowe zwycięstwo w obecnym sezonie. W ostatniej kolejce bezbramkowo zremisował z Wisłą Kraków, wcześniej przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice 1:2. Zmiana trenera nie przyniosła na razie oczekiwanego przełomu, a Mateusz Stolarski ma coraz mniej czasu, by poprawić wyniki drużyny.
Zabrzanie z kolei imponują regularnością. W jedenastu spotkaniach zdobyli 20 bramek, tracąc zaledwie dziesięć. Szczególnie dobrze prezentują się na wyjazdach, gdzie jeszcze nie zaznali porażki. Pięć zwycięstw i jeden remis to bilans, który przed piątkowym spotkaniem musi budzić respekt.
Górnik musi odzyskać skuteczność
Choć podopieczni Michala Gašparíka pozostają liderem Ekstraklasy, ostatnie spotkanie z Piastem Gliwice pozostawiło pewien niedosyt. Zabrzanie zremisowali 1:1, a największym problemem okazała się skuteczność.
Górnik potrafił stworzyć sytuacje bramkowe, ale nie wykorzystał ich w wystarczającym stopniu, by rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Szczególnie wiele do poprawy pozostawiła gra lewego skrzydła, które nie dawało drużynie oczekiwanego zagrożenia.
Na pochwały zasłużył natomiast Ondrej Zmrzlý. Czech, występujący z konieczności na prawej stronie defensywy, coraz śmielej uczestniczy w akcjach ofensywnych. Co ciekawe, często schodzi bliżej środka boiska, co może być jednym z taktycznych pomysłów Gašparíka.
W Łodzi zabrzanie będą musieli przede wszystkim wykazać się większą precyzją pod bramką przeciwnika. Widzew ma swoje problemy w defensywie, ale przy własnej publiczności z pewnością nie zamierza ograniczać się do obrony.
Widzew pod presją, Górnik ze spokojem
Sytuacja gospodarzy może być jednym z najważniejszych czynników piątkowego spotkania. Łodzianie potrzebują zwycięstwa, by poprawić atmosferę wokół zespołu i oddalić się od strefy spadkowej. Kolejna strata punktów tylko zwiększy presję na piłkarzach i sztabie szkoleniowym.
Trener Stolarski przyznawał przed meczem, że jego drużyna ma problemy z jakością gry w posiadaniu piłki i kreowaniem dogodnych sytuacji strzeleckich.
Górnik powinien spróbować wykorzystać tę niepewność. Zabrzanie dobrze czują się w spotkaniach, w których nie muszą dominować w posiadaniu piłki. Potrafią cierpliwie czekać na swoje okazje, a jednym z ich największych atutów pozostają stałe fragmenty gry.
Istotną rolę mogą odegrać Kacper Urbański i Paulo Bernardo, odpowiedzialni za kreowanie gry w środkowej strefie boiska. W ofensywie wiele będzie też zależało od dyspozycji skrzydłowych, którzy po ostatnim spotkaniu mają coś do udowodnienia.
Historia sprzyja zabrzanom
Górnik może czerpać optymizm również z bilansu bezpośrednich spotkań. Widzew wygrał tylko jeden z ostatnich trzynastu meczów przeciwko zabrzanom. Miało to miejsce w lutym 2024 roku, kiedy łodzianie zwyciężyli 3:1.
Cztery ostatnie ligowe pojedynki tych drużyn zakończyły się dwoma zwycięstwami Górnika i dwoma remisami. Ostatnia konfrontacja w Łodzi, rozegrana w marcu 2026 roku, nie przyniosła bramek.
W piątkowy wieczór gospodarze będą chcieli przełamać tę niekorzystną serię, ale aktualna forma zdecydowanie przemawia na korzyść gości.
Lider musi potwierdzić swoją pozycję
Górnik jedzie do Łodzi jako faworyt, ale nie oznacza to łatwego spotkania. Widzew dysponuje zawodnikami o dużych indywidualnych umiejętnościach, a atmosfera na stadionie przy alei Piłsudskiego potrafi ponieść gospodarzy.
Dla zabrzan będzie to przede wszystkim test dojrzałości. Drużyna walcząca o najwyższe cele musi umieć wygrywać także wtedy, gdy przeciwnik znajduje się pod ścianą i desperacko potrzebuje punktów.
Tym bardziej że za plecami Górnika czai się Lech Poznań, który ma tylko punkt straty i jeden rozegrany mecz mniej. Każde potknięcie może więc kosztować zabrzan utratę fotela lidera.
Spotkanie Widzew Łódź – Górnik Zabrze odbędzie się w piątek, 23 października, o godzinie 20:30. Arbitrem będzie Karol Arys. Transmisję przeprowadzi CANAL+ Sport 3.