Kolejne europejskie wyzwanie. Lech podejmuje Sunderland.

Przed Lechem Poznań kolejne wymagające wyzwanie w Lidze Europy. W czwartkowy wieczór na Enea Stadion przyjedzie Sunderland, a Kolejorz stanie przed szansą na zdobycie pierwszych punktów w fazie ligowej. Po dwóch bolesnych porażkach w Europie poznaniacy potrzebują nie tylko dobrego występu, ale przede wszystkim konkretnego rezultatu.

Początek tegorocznej przygody Lecha Poznań w Lidze Europy nie ułożył się po myśli kibiców. Kolejorz przegrał na wyjeździe 0:4 z Crystal Palace, a następnie takim samym wynikiem zakończyło się domowe spotkanie z Bayerem Leverkusen. 
Po dwóch kolejkach rozgrywek mistrzowie Polski pozostają bez punktów

Czwartkowe starcie będzie więc okazją do przełamania niekorzystnej passy. Zadanie nie należy jednak do łatwych, ponieważ na Bułgarską przyjeżdża zespół z Premier League, który europejską kampanię rozpoczął od dwóch zwycięstw. Anglicy pokonali AZ Alkmaar 1:0, a następnie wygrali na wyjeździe z Torreense 2:1.

Lech ma jednak powody do optymizmu. W ostatnim meczu ligowym rozbił Koronę Kielce aż 6:1, pokazując, że jego ofensywa potrafi być niezwykle skuteczna. Teraz kluczowe będzie przeniesienie tej jakości na europejską scenę, gdzie dotychczas brakowało zarówno skuteczności, jak i stabilności w grze defensywnej.

Wysokie zwycięstwo nad Koroną Kielce pokazało, jak duży potencjał drzemie w ofensywie Kolejorza. Teraz szczególne znaczenie mogą mieć Mikael Ishak, Luis Palma, Patrik Walemark czy Pablo Rodriguez od których można oczekiwać jakości w ostatniej tercji boiska. Istotna będzie także praca pomocników, którzy muszą dostarczać napastnikom odpowiednie piłki i pomagać w utrzymywaniu kontroli nad meczem.

Lech nie może jednak zapominać o zabezpieczeniu własnej bramki. Dwie porażki po 0:4 są wyraźnym sygnałem, że przeciwko silnym przeciwnikom każdy błąd może zostać bezlitośnie wykorzystany. Tym razem potrzebna będzie większa koncentracja, lepsza organizacja i odpowiedzialność całego zespołu.

Sytuacja Sunderlandu przed wizytą w Poznaniu jest daleka od idealnej. Angielski zespół zmaga się z problemami kadrowymi, a kilku ważnych zawodników nie będzie do dyspozycji trenera Régisa Le Brisa. Z gry przeciwko Lechowi wykluczony został między innymi Brian Brobbey, a na liście nieobecnych znaleźli się również Thomas Meunier, Wilson Isidor i Daniel Ballard, którzy nie przylecieli wczoraj popołudniu z zespołem do Polski.

Istotna jest także sytuacja Sunderlandu w Premier League. Zespół ma problemy z ustabilizowaniem formy, a napięty terminarz sprawia, że szkoleniowiec musi rozsądnie zarządzać siłami swoich piłkarzy. Régis Le Bris zapowiedział rotację w składzie, dlatego w Poznaniu możemy zobaczyć jedenastkę różniącą się od tej, którą kibice oglądają w najważniejszych spotkaniach ligowych.

Dla Lecha może to być pewna szansa, ale absolutnie nie powód do lekceważenia przeciwnika. Sunderland wciąż dysponuje szeroką kadrą, zawodnikami o dużych umiejętnościach i doświadczeniem najmocniejszej ligi świata. Nawet jeśli na Enea Stadionie pojawi się kilku rezerwowych, każdy z nich będzie chciał udowodnić swoją wartość. Kolejorz musi więc zagrać odważnie, ale przede wszystkim odpowiedzialnie. Europejskie spotkania już nieraz pokazywały, że nazwiska i problemy kadrowe nie przesądzają o wyniku.

Gdzie oglądać mecz?
Transmisję spotkania przeprowadzą TV6, Polsat Sport 1 oraz Polsat Sport Premium 1. Mecz będzie można obejrzeć również online w serwisie Polsat Box Go. Początek o godzinie 18:45.

GŁOS CZYTELNIKÓW

DYSKUSJA.

GŁOS CZYTELNIKÓW

DYSKUSJA.

0 komentarzy
0 komentarzy

Na razie cisza. Rozpocznij dyskusję!