Szpital na Reymonta trwa nadal. Mariusz Jop ma do dyspozycji bardzo wąską kadrę.

Wisła Kraków przed Wielkimi Derbami Krakowa z Cracovią, które odbędą się już w przyszły piątek po czterech latach przerwy, musi mierzyć się z ogromnymi kłopotami kadrowymi. Sprawiają one, że trener Mariusz Jop ma bardzo ograniczone pole manewru przy ustalaniu składu i niewielki wybór na ławce rezerwowych.
Kadrowy armagedon przed Derbami z Cracovią
W sobotnim spotkaniu wyjazdowym z mistrzem Polski Lech Poznań wygrał to starcie 1:3 „Biała Gwiazda” miała do dyspozycji zaledwie kilku graczy rezerwowych: bramkarza – Bartosza Neugebauera, czterech obrońców (Mariusz Kutwa, Wiktor Biedrzycki, Maxence Maisonneuve oraz Rafał Mikulec, (który w razie potrzeby może wystąpić na skrzydle), wchodzącego powoli do pierwszego zespołu młodego skrzydłowego – Oliviera Pławińskiego oraz wracającego po kontuzji Austriaka – Marko Bożicia. I to byłoby na tyle.
Obecnie na liście kontuzjowanych zawodników 13-krotnego mistrza Polski znajdują się chociażby dwaj skrzydłowi gracze: Maciej Kuziemka oraz Francuz Élie Youan. Z nimi wiąże się powtarzający się problem: gdy wydaje się, że są już gotowi do gry i są w kadrzej meczowej, w tajemniczych okolicznościach potem w kolejnych bataliach ligowych nie możemy ich odnaleźć. Wisła unika udzielania jasnych informacji, dlaczego ich przerwa od gry tak się przeciąga i z jakich powodów dany zawodnik nie mógł pomóc drużynie.
Ponadto uraz leczy drugi napastnik „Białej Gwiazdy”, Szwajcar – Jérémy Guillemenot, który – jeśli nie liczyć fantastycznej bramki zdobytej pod koniec sierpnia w meczu z Wieczystą Kraków – większość czasu spędza w gabinetach lekarskich. Podobnie jak w przypadku Youana czy Kuziemki, powrót Szwajcara stoi pod dużym znakiem zapytania. Sytuację pogarsza fakt, że Wisła musi polegać na Ángelu Rodado, którego forma sportowa jest obecnie daleka od optymalnej, czego najlepszym dowodem był chociażby spudłowany rzut karny w Poznaniu.
Do grona kontuzjowanych od meczu pucharowego z pierwszoligową Odrą Opole (w ramach pierwszej rundy STS Pucharu Polski, który odbył się 1 września w Opolu) wciąż zalicza się też bramkarz – Patryk Letkiewicz, występujący regularnie w poprzednim sezonie na poziomie Betclic 1 Ligi. Na tej akurat pozycji klub nie ma jednak tak poważnych kłopotów jak w formacji ataku czy na skrzydłach. Niewykluczone zresztą, że do absencji dołączy środkowy pomocnik – James Igbekeme. W 73. minucie meczu z „Kolejorzem” Nigeryjczyk musiał opuścić boisko z grymasem bólu, mocno trzymając się za pachwinę. Dokładniejsze badania pokażą, czy przerwa potrwa dłużej niż optymistyczne dwa tygodnie.
W mediach społecznościowych pojawiają się komentarze kibiców Wisły Kraków, które piszą o tym, że może problemem jest sam sztab lekarski krakowskiego zespołu. Jeżeli faktycznie dany piłkarz zamiast 2-3 tygodniowej przerwy, nadal po tym okresie czasu jest kontuzjowany, to coś musi być nie tak w tym aspekcie i może w samym klubie powinni na tym aspekcie się zastanowić czemu tak to wygląda.
W zimie potrzebne wzmocnienia
Opisana sytuacja kadrowa jest doskonałym dowodem na to, że w zimowym okienku transferowym krakowian czeka mnóstwo pracy. Konieczne będą wzmocnienia. Przede wszystkim pozyskanie optymalnego napastnika oraz przynajmniej jednego skrzydłowego, który w obliczu problemów zdrowotnych zespołu odciążyłby podstawowych graczy grający w wyjściowym składzie drużyny prowadzonej przez Mariusza Jopa.
Teraz przed drużyną arcyważne starcie: Wielkie Derby Krakowa z Cracovią, która również zmaga się z jeszcze większymi trudnościami. Chodzi tutaj o ogromne problemy organizacyjne na tle właścicielskim jak i aspekty sportowe. Ten pojedynek może przesądzić o przyszłości trenera „Pasów” – Bartosza Grzelaka, pod którego wodzą drużyna z drugiej strony Błoń wciąż tkwi w głębokim kryzysie.