Idealna okazja na przełamanie? Górnik podejmie pogrążoną w kryzysie Wieczystą.

Trzy kolejne remisy Górnika Zabrze i cztery porażki z rzędu Wieczystej Kraków. W sobotnie popołudnie przy Roosevelta spotkają się drużyny, które z różnych powodów rozpaczliwie potrzebują zwycięstwa. Faworyt jest jeden, ale zabrzanom w ostatnich tygodniach wyraźnie brakuje skuteczności. Dodatkowo wicemistrz Polski będzie musiał poradzić sobie bez jednego ze swoich filarów.
Górnik Zabrze od trzech ligowych spotkań nie potrafi sięgnąć po komplet punktów. Choć seria remisów nie przekreśla dobrego początku sezonu i wysokiej pozycji w tabeli, to kibice Trójkolorowych z pewnością liczą na powrót do zwycięskiej ścieżki. Trudno wyobrazić sobie lepszą okazję niż domowe spotkanie z pogrążonym w kryzysie beniaminkiem.
Wieczysta przyjeżdża do Zabrza z bagażem czterech kolejnych ligowych porażek. Krakowianie zamykają tabelę Ekstraklasy, mając na koncie zaledwie osiem punktów po trzynastu kolejkach. Dla porównania Górnik zgromadził ich już 28. Różnica w dotychczasowych osiągnięciach obu zespołów jest więc ogromna, choć sama pozycja w tabeli nie gwarantuje sukcesu.
Beniaminkowie nie mają łatwego życia przy Roosevelta
Wieczysta będzie już trzecim beniaminkiem, który w obecnej rundzie zawita na stadion im. Ernesta Pohla. Dwie poprzednie wizyty zakończyły się identycznymi rezultatami. Zarówno Śląsk Wrocław, jak i Wisła Kraków wracały do domów po porażkach 1:2.
Zabrzanie mają zatem okazję podtrzymać korzystną serię spotkań z ligowymi nowicjuszami. Tym razem jednak kibice liczą przede wszystkim na bardziej przekonujące zwycięstwo i poprawę skuteczności.
Ta ostatnia pozostaje jednym z największych problemów zespołu Michala Gašparíka. Górnik potrafi stwarzać sytuacje bramkowe, ale zbyt często brakuje odpowiedniego wykończenia. Coraz bardziej zauważalna staje się również słabsza dyspozycja skrzydłowych, którzy we wcześniejszych fragmentach sezonu stanowili jeden z ważniejszych elementów ofensywy.

Problemy nie ograniczają się jednak do ataku. W sobotnim spotkaniu zabraknie Rafała Janickiego. Doświadczony stoper, będący jednym z liderów zabrzańskiej defensywy, musi pauzować za cztery żółte kartki. Dla Gašparíka oznacza to konieczność dokonania zmian w formacji, która dotychczas była jednym z fundamentów dobrych wyników Górnika.
W Krakowie nerwowo. Trener pod presją
Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w obozie sobotniego rywala. Wieczysta, która przez kolejne awanse i głośne transfery przyzwyczaiła kibiców do ambitnych planów, boleśnie zderzyła się z ekstraklasową rzeczywistością.
Słabe wyniki sprawiły, że coraz częściej zaczęto spekulować o przyszłości trenera Željko Kopicia. Według medialnych doniesień listopadowa przerwa reprezentacyjna mogłaby stać się dogodnym momentem na kolejną zmianę szkoleniowca.
Wśród potencjalnych następców Chorwata wymieniano Edwarda Iordănescu, byłego trenera Legii Warszawa. Te informacje zdementował jednak właściciel Wieczystej, Wojciech Kwiecień, zapewniając, że nie prowadzono żadnych rozmów z rumuńskim szkoleniowcem.
Nie zmienia to faktu, że presja na obecnym trenerze pozostaje ogromna. Kolejna porażka, zwłaszcza tuż przed przerwą na mecze reprezentacji, z pewnością nie poprawiłaby jego sytuacji.
Zamieszanie wokół sektora gości
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sporo emocji wywołała sprawa obecności kibiców Wieczystej na stadionie przy Roosevelta.
W związku z niewielką liczbą zapowiadanych sympatyków gości Górnik zaproponował przeniesienie ich do mniejszego, specjalnie wydzielonego sektora. Pozwoliłoby to udostępnić znacznie więcej miejsc kibicom gospodarzy, którzy po raz kolejny wykazują ogromne zainteresowanie spotkaniem.
Problem pojawił się na etapie uzgodnień. Przedstawiciele Klubu Przyjaciół Wieczystej zarzucili gospodarzom, że ci rozpoczęli sprzedaż biletów na tradycyjny sektor gości, zanim uzyskali ostateczną zgodę krakowskiej strony. W ich ocenie zostali postawieni przed faktem dokonanym. W ramach protestu ogłosili odwołanie autokaru i rezygnację ze zorganizowanego wyjazdu do Zabrza.

Zupełnie inaczej sytuację przedstawiła rzeczniczka Górnika, Paulina Laby. Według zabrzańskiego klubu proponowane rozwiązanie zostało wcześniej zaakceptowane, a dla przyjezdnych przygotowano odpowiednio zabezpieczony sektor wraz z niezbędną infrastrukturą.
Obie strony pozostają więc przy odmiennych wersjach wydarzeń. Niezależnie od sporu organizacyjnego wszystko wskazuje na to, że Trójkolorowi po raz kolejny będą mogli liczyć na znakomitą frekwencję i gorący doping swoich sympatyków.
Przyjaciele poza boiskiem, rywale na murawie
Warto wspomnieć również o relacjach łączących osoby związane z oboma klubami. Sławomir Peszko, pełniący funkcję wiceprezesa Wieczystej do spraw sportowych, od lat przyjaźni się z Lukasem Podolskim, jedną z najważniejszych postaci współczesnego Górnika.
Obaj znają się jeszcze z czasów wspólnych występów w 1. FC Köln, a ich serdeczne relacje przetrwały zakończenie tamtego etapu kariery. Dziś angażują się w rozwój klubów, które w sobotę staną po przeciwnych stronach boiska.
Przyjaźń pozostanie jednak poza murawą. Wieczysta desperacko potrzebuje punktów, aby rozpocząć marsz w górę tabeli, natomiast Górnik nie może pozwolić sobie na kolejną stratę punktów, jeśli zamierza utrzymać kontakt z ligową czołówką.
Sobotnie spotkanie wydaje się dla zabrzan wręcz wymarzoną okazją na przełamanie. Pozostaje pytanie, czy Trójkolorowi wreszcie odzyskają skuteczność i potwierdzą swoją przewagę na boisku.
Mecz Górnik Zabrze – Wieczysta Kraków rozpocznie się w sobotę, 7 listopada, o godzinie 17:30 na Arenie Zabrze.