Legia Warszawa ma nowego współwłaściciela. Przejął 40 proc. akcji klubu.

Michael Gorzynski został współwłaścicielem Legii Warszawa. Amerykański przedsiębiorca o polskich korzeniach wykupił 40 proc. akcji klubu.

Gorzynski jest przedsiębiorcą i inwestorem ze Stanów Zjednoczonych, mającym polskie korzenie. Oprócz zakupu akcji, został on również przewodniczącym rady nadzorczej klubu. Jest on właścicielem spółki holdingowej Continental Insurance Group Ltd. Firma posiada swoją siedzibę w Teksasie.

Obecnie klub posiada dwóch akcjonariuszy. Są to jak dotychczas Dariusz Mioduski, czyli właściciel większościowy. Przez ostatnie 9 lat posiadał on pełne 100 proc. akcji klubu, teraz będzie miał ich 60. Drugi jest oczywiście Gorzynski mający ich 40 proc.

Jak ta zmiana wpłynie na Legię?

Po pierwsze – zmniejszenie zadłużenia. Klub wskazuje, że pozyskany kapitał poprawi stabilność finansową. Po drugie – oczywiście większe możliwości rozwoju, gdyż dodatkowe pieniądze pozwolą im realizować spokojniej różnego rodzaju projekty. Nie zmieni to jednak nic w codziennym zarządzaniu, gdy ten skład zostaje taki jaki był.

– Dostrzegam ogromny potencjał w polskiej piłce nożnej, a nigdzie nie jest on widoczny tak wyraźnie, jak w Legii Warszawa. Niewiele klubów na świecie może równać się z historią Legii, jej społecznością oraz fundamentami, które zbudował Dariusz wraz ze swoim zespołem: bardzo nowoczesnym ośrodkiem treningowym, akademią na najwyższym poziomie, zaawansowaną działalnością komercyjną i wysoce profesjonalną organizacją. To wszystko, w połączeniu z siłą marki Legii oraz ogromną energią i dynamiką rozwoju dzisiejszej Warszawy, tworzy wyjątkową platformę do odniesienia długoterminowego sukcesu. Jako rodowity Polak jestem niezwykle dumny i ogromnie się cieszę, że mogę współtworzyć kolejny rozdział historii Legii Warszawa – powiedział Michael Gorzynski.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *