Szalony rollercoaster przy Bułgarskiej! Lech Poznań remisuje z GKS-em Katowice 3:3

Lech GKS

Początek spotkania należał zdecydowanie do gości. Już w 2. minucie Jędrych postraszył defensywę Kolejorza groźnym uderzeniem głową po rzucie rożnym. Choć przez pierwszy kwadrans GKS optycznie przeważał, brakowało konkretów pod bramką Mrozka.

Lech obudził się dopiero w 25. minucie, kiedy to po precyzyjnym dośrodkowaniu Ishaka przed szansą stanął Leo Bengtsson, jednak nie trafił czysto w piłkę. Niewykorzystana okazja zemściła się w 38. minucie kiedy to Marković najwyżej wyskoczył do wrzutki i strzałem głową wyprowadził katowiczan na prowadzenie. Przed przerwą sygnał do ataku próbowali dać jeszcze Walemark oraz Ishak, którego atomowe uderzenie w doliczonym czasie gry fenomenalnie sparował bramkarz gości.

Druga część meczu to już absolutna wymiana ciosów. Zaczęło się od pecha kapitana gości w 48. minucie po strzale Rodrigueza, Arkadiusz Jędrych niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki, dając Lechowi wyrównanie. GKS nie zamierzał jednak pękać. Najpierw Mrozek musiał ratować zespół po strzale Wasielewskiego, ale w 60. minucie był już bezradny, gdy Shkuryn najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i podwyższył na 1:2.

Ostatni kwadrans to czyste piłkarskie szaleństwo:

74 min: Palma wyprowadza zabójczą kontrę, świetnie podaje do Hakansa, a ten fantastycznym uderzeniem doprowadza do stanu 2:2.

78 min: Radość gospodarzy trwała krótko. Po zamieszaniu i dobitce swoją drugą bramkę zdobywa Marković.

80 min: Kolejorz odpowiada niemal natychmiast! Palma wieńczy świetne wejście na boisko golem na 3:3

W samej końcówce oba zespoły mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Największe brawa należą się jednak Rafałowi Strączkowi, który w 89. minucie popisał się fenomenalną, wręcz niemożliwą interwencją po strzale głową Agnero, ratując punkt dla swojej drużyny.

Mecz kończy się podziałem punktów, który z perspektywy przebiegu spotkania wydaje się sprawiedliwy, choć katowiczanie mogą czuć niedosyt po tym, jak prowadzili trzykrotnie w tym spotkaniu.

 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *