Chorwaci zainteresowani trenerem Pogoni. Stanowcza reakcja prezesa.

Pogoń Szczecin bardzo udanie rozpoczęła bieżący sezon ligowy. Portowcy, dzięki serii pięciu wygranych z rzędu, wspięli się na wysokie, czwarte miejsce w tabeli. Nic więc dziwnego, że zagraniczne kluby zaczęły interesować się szkoleniowcem szczecińskiej drużyny, Oscarem Garcią.
Chorwackie media podają, że usługami hiszpańskiego trenera poważnie zainteresowało się Dinamo Zagrzeb. Zagrzebianie wczoraj zakończyli kilkunastomiesięczną współpracę z Mario Kovaceviciem. Powodem zwolnienia były niezadowalające wyniki zespołu, szczególnie w meczach ligowych, gdzie dzięki ostatnim kilku porażkom z rzecz jasna niżej notowanymi przeciwnikami, Dinamo zostało wyprzedzone przez Hajduk Split.
Kovaceviciovi nie udało się także awansować do Ligi Mistrzów. W czwartej rundzie eliminacji jego drużyna musiała uznać wyższość norweskiego Viking FK. W Lidze Europy także nie szło mu najlepiej. Dinamo po trzech meczach zgromadziło na swoim koncie zaledwie cztery punkty, a chorwacka drużyna bynajmniej nie mierzyła się z drużynami spoza swojego zasięgu.
Zagrzebianie grali bowiem z Anderlechtem, tutaj udało im się wygrać, NEC Nijmingen, w tym przypadku przegrali, i izraelskim Hapoelem Beer Sheva, to spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
W komunikacie prasowym klub podziękował trenerowi za pracę i poinformował, że w dwóch następnych meczach drużynę poprowadzi Jerko Leko, dotychczasowy trener drugiej drużyny Dinama.
Dinamo złożyło ofertę za Oscara Garcię. Stanowcza reakcja Haditaghiego
W tym czasie władze klubu poszukają nowego trenera. Kandydatów jest już kilka, a według chorwackich mediów faworytem jest obecny trener Pogoni Szczecin, Oscar Garcia. Hiszpan, który w przeszłości pracował także m.in. w Ajaxie Amsterdam, Olympiacosie i Celcie Vigo, za prace w Szczecinie zbiera, z resztą zasłużenie, bardzo dobre recenzje. Jego drużyna punktuje w tym sezonie ze średnią 2.00 punktu na mecz, co przekłada się na czwarte miejsce w ligowej tabeli.
Mateusz Borek zakomunikował, iż Szczecinianie odrzucili ofertę za trenera, wynoszącą aż trzy miliony euro. Natomiast prezes klubu Alex Haditaghi na platformie X opublikował długi post, w którym m.in. wyczerpująco opisał temat.
„Chcę odnieść się do rosnących spekulacji dotyczących naszego trenera, Oscara Garcii, oraz doniesionego zainteresowania ze strony Dinama Zagrzeb.
Kilka miesięcy temu Pogoń Szczecin podjęła ważną decyzję. Rozstaliśmy się z naszym poprzednim trenerem, zaufaliśmy Oscarowi Garcii i podjęliśmy poważne, długoterminowe zobowiązanie wobec niego. Podpisaliśmy trzyletni kontrakt bez klauzuli wykupu i bez opcji odejścia trenera. To nie był przypadek. To była świadoma decyzja, ponieważ wierzyliśmy w Oscara, jego umiejętności, wizję i przyszłość, którą mogliśmy wspólnie budować.
Chcę być absolutnie jasny. Nie sprowadziliśmy Oscara Garcii do Szczecina, żeby rozwijał się dla innego klubu piłkarskiego. Zatrudniliśmy go, aby stworzyć coś wyjątkowego w Pogoni Szczecin.
Mam ogromny szacunek dla Dinama Zagrzeb, jego historii, osiągnięć i pozycji w europejskiej piłce nożnej. Ale szacunek powinien działać w obie strony. Uważam za wyjątkowo rozczarowujące, że klub o kalibrze Dinama chciałby zatrudnić trenera, który dopiero niedawno podjął tak istotne zobowiązanie kontraktowe wobec innego klubu.
Co jeszcze bardziej mnie zaskakuje, to otrzymywanie dzisiaj podejść nie tylko od obecnego prezesa Dinama, Zvonimira Bobana, ale także od osób związanych z dawnym kierownictwem Zdravko Mamića. Szczerze mówiąc, uważam to za niezwykłe i szokujące. Nie rozumiem, dlaczego osoby powiązane z różnymi okresami zarządzania Dinamem angażują się w przyszłość trenera, który jest solidnie związany kontraktem z Pogonią Szczecin.
Profesjonalny futbol musi być rządzony przez zasady, szacunek, uczciwość i świętość zobowiązań kontraktowych. Nie po prostu przez to, kto ma największe nazwisko lub najgrubsze portfele.
Nie rozmawiałem o tych plotkach z Óscarem, ani nie zamierzam pozwolić, aby te spekulacje rozpraszały nasz klub przed dzisiejszym ważnym meczem. Nasi zawodnicy, sztab szkoleniowy i kibice zasługują na naszą pełną uwagę i koncentrację” – czytamy.
Temat jest więc definitywnie zamknięty. Przed Pogonią mecz z Rakowem Częstochowa. Początek już dzisiaj, 2 listopada, o godzinie 20:30. Zwycięstwo pozwoli Portowcom wyprzedzić Legię, a co za tym idzie – awansować na trzecie miejsce w tabeli.