Kapitan reprezentacji Polski – Robert Lewandowski, mimo krytyki za swoją grę we wrześniowo-październikowym okresie reprezentacyjnym w ramach Ligi Narodów, w piątkowy wieczór na PGE Narodowym zagrał świetne spotkanie. W starciu z Rumunią, zakończonym wygraną aż 6:0, udało mu się zdobyć hat-tricka – już siódmego w barwach narodowych.
Wielki dzień Lewandowskiego
Trzeba przyznać, że Lewandowski wyjątkowo lubi strzelać bramki reprezentacji Rumunii, której w sumie zaaplikował już 8 bramek. Co ciekawe, do przekroczenia bariery 100 goli w reprezentacji Polski byłemu zawodnikowi FC Barcelony brakuje właśnie 8 trafień. Dla 38-letniego napastnika może to być cel do osiągnięcia chociażby w następnym roku.
Rumunia ulubioną reprezentacją Lewandowskiego
8 🇷🇴 Rumunia
6 🇬🇮 Gibraltar
6 🇸🇲 San Marino
5 🇦🇩 Andora
5 🇱🇻 Łotwa
5 🇱🇹 Litwa pic.twitter.com/rgfguuenP1— Michał Sagrol (@michalchojnice) October 2, 2026
Lewandowski nie zagra z Bośnią i Hercegowiną
Jedynym minusem piątkowego meczu jest fakt, że kapitana biało-czerwonych nie zobaczymy podczas poniedziałkowego spotkania wyjazdowego w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną. Powodem jest pauza za żółte kartki – była to już jego druga taka kara w tej edycji Ligi Narodów, a przepisy mówią jednoznacznie: dwie żółte kartki oznaczają opuszczenie jednego meczu
Po raz PIERWSZY w karierze Robert Lewandowski zobaczył żółtą kartkę w dwóch kolejnych meczach reprezentacji Polski. 🟨
I po raz PIERWSZY w karierze Robert Lewandowski nie zagra w meczu kadry (vs Bośnia) z powodu nadmiaru żółtych kartek. ✖️ pic.twitter.com/yKgV5h9uM0
— Cezary Kawecki | Statystyki piłkarskie 📊 (@CezaryKawecki) October 2, 2026
Upomnienie to było konsekwencją sytuacji z poprzedniego, poniedziałkowego meczu w Sztokholmie ze Szwecją (przegranego 3:1). Selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban, wpuścił wówczas Lewandowskiego na samą końcówkę spotkania. Kapitan otrzymał wtedy żółtą kartkę po tym, jak sędzia uznał, że nasz najlepszy snajper w historii zagrywał piłkę ręką i oddał strzał już po gwizdku.
Powrót do Chicago i ulga dla Jana Urbana
Oczywiście już w weekend popularny „Lewy” zapewne wróci do Chicago, aby pomóc drużynie Chicago Fire w rozgrywkach MLS. Musimy jednak pamiętać, by cieszyć się każdym golem zdobywanym przez Lewandowskiego w reprezentacji, ponieważ napastnika tej klasy, potrafiącego samemu decydować o losach spotkań, możemy w XXI wieku długo nie zobaczyć. Dodatkowo wysokie zwycięstwo z reprezentacją Rumunii, która od 23. minuty grała w dziesiątkę, może na jakiś czas uciszyć doniesienia mediów o ewentualnym zwolnieniu Jana Urbana z funkcji selekcjonera
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz