Kielce wierzyły w cud. Lech nie pozwolił na sensację

Kielce wierzyły w cud. Lech nie pozwolił na sensację

W 21. kolejce Ekstraklasa Korona Kielce na Exbud Arenie podejmowała aktualnego mistrza Polski, Lecha Poznań. W spotkaniu nie było niespodzianki – faworyt wygrał 2:1, choć emocji nie brakowało do samego końca.

 

Lech skuteczny przed przerwą

 

Pierwsza połowa przebiegała pod wyraźne dyktando gości. Lech zagrał solidnie i konsekwentnie, podczas gdy „Scyzoryki” mogły się cieszyć, że po 45 minutach przegrywały tylko 0:2. Choć poznaniacy nie rozegrali wybitnego spotkania, byli zespołem dojrzalszym i skuteczniejszym.

 

Pierwszy gol padł po kontrataku, który może okazać się kluczowy dla losów meczu. Na listę strzelców wpisał się Ali Gholizadeh. W końcówce pierwszej połowy Korona popełniła kolejne błędy w defensywie, co wykorzystał Antonio Milić, podwyższając wynik na 2:0. Do przerwy Lech miał pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

 

Emocje po zmianie stron

 

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. Szybko zdobyta bramka kontaktowa, autorstwa Mariusz Stępińskiego, dała Koronie nadzieję. Chwilę później piłka ponownie trafiła do siatki, jednak Stępiński znajdował się na pozycji spalonej i gol nie został uznany.

 

Do około 70. minuty tempo spotkania nieco spadło. Zmiany przeprowadzone przez szkoleniowców obu drużyn nie wpłynęły znacząco na obraz gry. W końcówce meczu groźny strzał z dystansu oddał Wiktor Długosz, jednak wynik nie uległ już zmianie. Ostatecznie sędzia Piotr Lasyk zakończył spotkanie przy stanie 2:1 dla gości.

 

Sytuacja w tabeli i problemy kadrowe

 

Dzięki zwycięstwu w Kielcach Lech Poznań awansował na drugie miejsce w tabeli i wciąż realnie może myśleć o obronie mistrzostwa Polski. W drugiej połowie trener Niels Frederiksen wprowadził na boisko Patrik Wålemark, jednak Szwed opuścił murawę jeszcze przed końcowym gwizdkiem.

 

Korona Kielce nie zdołała skutecznie przeciwstawić się „Kolejorzowi”. Usprawiedliwienia można szukać w przebudowanej defensywie. W meczu nie zagrali m.in. Konrad Matuszewski, leczący kontuzję Pau Resta oraz Hubert Zwoźny.

 

Co dalej?

 

W następnej kolejce Korona zagra w Lublinie z Motorem Lublin. Z kolei Lech Poznań zmierzy się z Rakowem Częstochowa. Będzie to poważny sprawdzian dla poznaniaków w walce o najwyższe cele w sezonie.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *