Wczoraj, w meczu Stal Stalowa Wola – Śląsk II Wrocław, kibice obejrzeli komiczną bramkę samobójczą. Dziś, podczas starcia Hutnika Kraków z Podbeskidziem Bielsko-Biała doszło do sytuacji, która ponownie zaintrygowała fanów. Druga liga, to dziwne uniwersum…
Betclic 2. Liga to rozgrywki, które stale dostarczają kibicom emocji. Nie tylko za sprawą pięknych bramek i efektownych zagrań, ale i katastrofalnych błędów. Wczoraj, w trakcie starcia Stali Stalowa Wola ze Śląskiem II Wrocław, piłkę do własnej, w szesnastej sekundzie, siatki wbił defensor miejscowych. Warto dodać, że tamta bramka zaważyła o wyniku spotkania (Stalówka przegrała 0:1), a co więcej, dzięki niej, gospodarze niebezpiecznie zbliżyli się do czerwonej strefy.
Dzisiaj, w trakcie rywalizacji na Suchych Stawach, jeszcze bardziej pomylił się Konrad Forenc. Bramkarz Górali popełnił dwa błędy w jednej akcji, które również zaważyły o porażce jego zespołu. Tym samym Podbeskidzie zaprzepaściło znakomitą sytuację, na powrót do strefy barażowej.
Betclic 2. Liga: Ogromny błąd Konrada Forenca.
Spotkanie było wyrównane. Gdyby trzeba było wybrać zespół, który prezentował się nieznacznie lepiej, większość wskazałaby na gości z Bielska-Białej. Dlaczego? To oni stwarzali sobie więcej sytuacji, uderzali częściej i mieli wyższe posiadanie piłki. W trzydziestej pierwszej minucie stało się jednak coś, co całkowicie zmieniło obraz rywalizacji. Golkiper Górali, Konrad Forenc, w niegroźnej sytuacji, wyrzucił piłkę wprost pod nogi rywala. Kacper Prusiński, bo o nim mowa, oddał anemiczne uderzenie, które 33-latek mógł z łatwością obronić. Pech chciał, że były bramkarz między innymi Korony Kielce, dosłownie przeleciał nad futbolówką. Ta, ostatecznie zatrzepotała w siatce.
Fatalny błąd bramkarza Podbeskidzia ❗️Co on zrobił ⁉️
🔴📲 OGLĄDAJ #HUTTSP 👉 https://t.co/dZh0878QqO pic.twitter.com/amtK3JyaPc
— TVP SPORT (@sport_tvppl) March 14, 2026
Nagranie z Konradem Forencem w roli głównej szybko obiegło internet. Część kibiców zaczęła podejrzewać match-fixing. ,,Sprawdzając na szybko rynki azjatyckie nie zauważyłem niczego podejrzanego. Po meczu zapytałem również kilka osób z Podbeskidzia o Forenca i każdą z nich utrzymuje, że nie jest osobą, która „bawi się” w hazard” – zabrał głos dziennikarz TVP Sport, Maksymilian Dyśko. ,,Nie ma się czego doszukiwać” – dodał Jakub Rzeźniczak.
Warto zauważyć, że w sierpniu zeszłego roku, za match-fixing ukarany został bramkarz Sokoła Kleczew, Sebastian Szabłowski. Pierwotnie młody zawodnik został ukarany kilkumiesięcznym zawieszeniem, jednak kilka dni temu, PZPN zdecydował się wydłużyć karę do pięciu lat. C
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz