To nie jest kara z kategorii „proszę więcej tak nie robić”. Komisja Ligi sięgnęła po naprawdę ciężką artylerię, a Adrian Siemieniec dostał rachunek, który zaboli nie tylko sportowo, ale również finansowo.
Trener Jagiellonii Białystok otrzymał sześć meczów dyskwalifikacji oraz 100 tysięcy złotych grzywny. Na tym jednak konsekwencje się nie kończą.
Komisja nałożyła również na szkoleniowca dwuletni zakaz udziału w zawodach Ekstraklasy, którego wykonanie zawieszono na okres trzech lat. W praktyce oznacza to, że ta kara na razie nie obowiązuje, ale przez najbliższe trzy lata będzie ciążyć nad trenerem Jagiellonii.
Sprawa dotyczy kontaktów przed meczem 33. kolejki Ekstraklasy. Według ustaleń Komisji Siemieniec kontaktował się z sędzią Arkadiuszem K. Wójcikiem w sprawie pomocy w przekazaniu Pawłowi Raczkowskiemu oczekiwań dotyczących między innymi komunikowania potencjalnego zagrożenia żółtymi kartkami dla zawodników Jagiellonii.
Komisja uznała, że zachowanie szkoleniowca naruszało obowiązki wynikające z Konwencji Trenerskiej PZPN oraz zasady etyki i fair play.
Surowa kara spotkała również Arkadiusza K. Wójcika, który został zdyskwalifikowany na dwa lata. Zdaniem Komisji miał on instruować Siemieńca, w jaki sposób przekazać swoje oczekiwania sędziemu prowadzącemu spotkanie.
Konsekwencje poniósł także Paweł Raczkowski. Arbiter został ukarany grzywną w wysokości 50 tysięcy złotych, ponieważ poinformował przełożonych o całej sprawie dopiero 39 dni po meczu.
Komisja Ligi zaznaczyła jednocześnie, że w toku postępowania nie stwierdzono korupcji ani działań mających wpływ na wynik spotkania. Kary dotyczą naruszenia zasad etycznych i obowiązujących regulacji.
Wszystkim orzeczeniom nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz