Mbaye Jacques Ndiaye – marzyciel, który stał się ulubieńcem kibiców.

Mbaye Ndiaye – marzyciel, który stał się ulubieńcem kibiców.

Gdy dwa lata temu wzmacniał drużynę żółto-biało-niebieskich, kibice oczekiwali po nim wiele. Po strzeleniu gola w finale baraży, z miejsca stał się ich ulubieńcem. Jego największym marzeniem jest zdobycie Mistrzostwa Świata. Kiedy strzela, „Duma Koziego Grodu” nie przegrywa. Przed Państwem kluczowy zawodnik Motoru Lublin – Mbaye Jacques Ndiaye.

 

Kiedy Mbaye Jacques Ndiaye zostawał zawodnikiem Motoru Lublin (styczeń 2024 roku), kibice żółto-biało-niebieskich mieli względem jego duże oczekiwania. Nie było w tym jednak nic dziwnego – senegalski skrzydłowy uchodził za jeden z największych talentów w kraju, który rozwijał się w akademii dwukrotnego mistrza – Teungueth FC. „Duma Koziego Grodu” zapłaciła za niego blisko sto pięćdziesiąt tysięcy euro, pobijając tym samym swój rekord transferowy.

 

22-latek z miejsca zyskał pozycję w pierwszym składzie. Jednak pierwsze mecze dla żółto-biało-niebieskich nie szło po jego myśli. Na domiar złego, w połowie marca piłkarz doznał kontuzji, która wykluczyła go z ośmiu spotkań. W stolicy województwa lubelskiego zanosiło się na kolejny transferowy niewypał, ale Senegalczyk wkrótce pokazał swoją wartość. Dziesiątego maja Mbaye Jacques Ndiaye wrócił na boisko – i trzeba przyznać, że zrobił to w wielkim stylu! Kilka minut po wejściu z ławki skrzydłowy popisał się fenomenalnym – a przede wszystkim celnym – strzałem z połowy boiska. Bramka zawodnika pozwoliła zdobyć Motorowi Lublin cenny punkt, który w ostatecznym rozrachunku mógł okazać się kluczowy! Na kolejny przebłysk geniuszu Ndiaye’a, kibice musieli czekać niespełna miesiąc.

 

mbaye-ndiaye-motor-lublin

Mbaye Jacques Ndiaye w meczu z Górnikiem Łęczna. Co ciekawe, 22-latek był blisko przenosin do tej drużyny. Zdjęcie: PressFocus.

 

Gol, który dał awans!

Miał on miejsce w meczu z Arką Gdynia. Co ważne, spotkanie miało duży ciężar gatunkowy – zwycięzca mógł świętować awans do PKO Ekstraklasy, a przegrany zostawał z niczym. Do osiemdziesiątej siódmej minuty na prowadzeniu przebywali żółto-niebiescy. Wtedy precyzyjny strzał z rzutu wolnego posłał Bartosz Wolski. „Arkowcy” zamierzali czekać na dogrywkę, ale przyjezdni mieli inny pomysł – atakować i wywalczyć awans bez konieczności wykorzystywania dodatkowego czasu. W dziewięćdziesiątej trzeciej minucie żółto-biało-niebiescy dopięli swego. Mbaye Jacques Ndiaye wpadł w pole karne, minął obrońcę i precyzyjnym strzałem wpakował piłkę do siatki! Trybuny zamarły, miejscowi kibice byli zszokowani, że ich ulubieńcy dali wydrzeć sobie awans.

 

Zupełnie inne emocje towarzyszyły piłkarzom i kibicom Motoru Lublin. Warto dodać, że żółto-biało-niebiescy wrócili na najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju po trzydziestu dwóch latach! Sam Ndiaye został wtedy okrzyknięty bohaterem. Kibice skandowali jego nazwisko, a sam zawodnik poczuł, że może stanowić o sile drużyny.

 

mid-24602555-2024-06-03-171352

Czerwiec 2024, piłkarze Motoru Lublin świętują awans do PKO Ekstraklasy. Bramkę na wagę promocji zdobył Mbaye Jacques Ndiaye. Zdjęcie: Motor Lublin.

 

Ciężkie początki – ławka rezerwowych, brak liczb i zwątpienie.

Początki Ndiaye’a w PKO Ekstraklasie były ciężkie. 22-latek nie zawsze mógł liczyć na miejsce w wyjściowej jedenastce. Momentem przełomowym przy Łazienkowskiej. Mimo wysokiej porażki (2:5) swojego zespołu Mbaye Jacques Ndiaye pokazał się z dobrej strony, a swój występ udokumentował bramką – pierwszą w krajowej elicie. Na początku października skrzydłowy ponownie stracił miejsce w „pierwszym składzie”. Nie udało mu się go odzyskać nawet po dobrym występie i golu z Pogonią Szczecin. Senegalczyk na stałe do ,,podstawy” wrócił dopiero w kwietniu. Zawodnik od dłuższego czasu prezentował dobrą formę, ale decydująca okazała się bramka ze Śląskiem Wrocław.

 

22-latek odwdzięczył się Mateuszowi Stolarskiemu za zaufanie i w sześciu ostatnich meczach sezonu zdobył gola i asystę. Pierwszy sezon w elicie Mbaye Jacques Ndiaye skończył z dorobkiem czterech goli i jednej asysty. Był to burzliwy okres, który sprawił, że skrzydłowy stał się silniejszy – zarówno na boisku, jak i poza nim. Z perspektywy czasu minioną kampanię w wykonaniu senegalskiego skrzydłowego można uznać za udaną.

 

motor-lublin-luberecki-ndiaye-scaled

Mbaye Jacques Ndiaye (z tyłu) w meczu z Piastem Gliwice. Zdjęcie: PressFocus.

 

Talizman Motoru? Statystyki nie kłamią.

Mbaye Ndiaye zanotował świetny start sezonu 2025/26. Zawodnik strzelał bramki Arce Gdynia i Górnikowi Zabrze. Co ważne, oba trafienia zagwarantowały żółto-biało-niebieskim komplet punktów. Na początku października, 22-latek doznał jednak kontuzji stawu skokowego, która wykluczyła go z gry na dziewięć spotkań. Podobnie jak w kampanii 2023/24, zawodnik wrócił na murawę silniejszy. Już w pierwszym tegorocznym meczu, skrzydłowy trafił do siatki. Tydzień później, przeciwko Jagiellonii Białystok, powtórzył ten wyczyn. Ndiaye wyróżnia się szybkością, dryblingiem oraz niebywałą skutecznością.

 

Ku uciesze lubelskich kibiców, zawodnik prezentuje niebywałą skuteczność. Potwierdza to statystyka Expected Goals (xG) – według niej, zawodnik zdobył o dwa gole więcej, niż powinien. Warto podkreślić, że 22-latek w ubiegłym sezonie nie mógł się pochwalić taką celnością. Mbaye Jacques Ndiaye miał na swoim koncie kilka zmarnowanych sytuacji, a wideo z jednej z nich stało się internetowym hitem!

 

Statystyki mówią jasno – gdy Mbaye Jacques Ndiaye trafia do siatki, Motor Lublin raczej nie przegrywa! 22-latek zdobył dla „Dumy Koziego Grodu” dziesięć goli, a aż osiem z nich miało miejsce w wygranych, bądź zremisowanych spotkaniach. Mało który zawodnik może poszczycić się taką statystyką. Podobnie jest z asystami – jeśli Senegalczyk ją zanotuje, żółto-biało-niebiescy nie skończą meczu.

 

,,Chcę zagrać w Lidze Mistrzów”

Do największych marzeń Mbaye Jacquesa Ndiaye’a należy gra w Lidze Mistrzów. Oprócz tego zawodnik chciałby zdobyć Mistrzostwo Świata z reprezentacją Senegalu. „Moim największym marzeniem jest sięgnąć po mistrzostwo świata z Senegalem. Chciałbym również zagrać w Lidze Mistrzów. Wiem, że to możliwe, trzeba tylko podwoić wysiłek, utrzymać formę i nie schodzić poniżej pewnego poziomu” – powiedział w rozmowie z portalem „Sportowy Poznań”.

 

Na podstawie powyższego fragmentu, 22-latka spokojnie można określić jako marzyciela. Mimo że sięgnięcie po Puchar Świata z „Lwami Terangi” wydaje się niemożliwe, to przecież „za marzenia nie karają”. Tego się trzymajmy!

 

mbaye-ndiaye

Zdjęcie: Wojciech Szubartowski/PressFocus.

 

Solidne granie, duże zainteresowanie.

Dzięki dobrym występom, usługami 22-latka zainteresowały się zagraniczne kluby. Według Mateusza Migi, ofertę za zawodnika złożyło francuskie Troyes AC. Choć kwota zaproponowana przez klub z zaplecza francuskiej elity była niska, niewykluczone, że zostanie ona podniesiona. Kontrakt zawodnika wygasa wraz z końcem czerwca, jednak klub ma możliwość przedłużenia umowy zawodnika o kolejne dwa lata. Niemal oczywiste jest, że żółto-biało-niebiescy prolongują umowę ze swoim kluczowym ogniwem.

 

Mbaye Jacques Ndiaye to zawodnik z dużym potencjałem sprzedażowym. Jeśli jego rozwój nie zostanie zahamowany przez kontuzje, niewykluczone, że w przyszłości ,,Duma Koziego Grodu” zainkasuje za niego dużą sumę pieniędzy.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *