Misiura w starciu ze swoim byłym klubem. Wisła Płock w Lublinie.

W najbliższy piątek w ramach 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy Motor Lublin ugości Wisłę Płock. Będzie to pierwsze spotkanie Mariusza Misiury ze swoją byłą drużyną jako trenera Motorowców, od kiedy odszedł z Wisły w czerwcu tego roku.
Obie ekipy sąsiadują ze sobą w tabeli ligowej, ale Nafciarze przystąpią do tego spotkania z jednym meczem zaległym (domowy mecz z Lechem Poznań).
Lepszą formą bez wątpienia może pochwalić się drużyna Mariusza Misiury, gdzie po wyboistych początkach, teraz utrzymują serię 5 spotkań bez porażki w lidze (3 zwycięstwa i 2 remisy). W poprzedni weekend Motorowcy pokonali na wyjeździe Cracovię, natomiast jeśli chodzi o bezpośrednie starcia z Nafciarzami, to Lublinianie nie doznali jeszcze smaku porażki.
Drużyna Adama Majewskiego, pomimo iż nie strzela dużo bramek w lidze (tylko 12), to walczy o wynik do końca, co udowodnili w ostatnim domowym meczu z Piastem Gliwice. Ostatnie wyjazdy dla Nafciarzy były jednak bolesne. Składają się na nie porażka 1:0 z Jagiellonią oraz dotkliwe 3:0 z Wieczystą w Krakowie. Na poprawę humorów w Płocku z pewnością działa jednak fakt, iż Nafciarze grają dalej w STS Pucharze Polski. W 1/8 zmierzą się z Górnikiem Łęczna na początku grudnia.
W obu ekipach zabraknie reprezentantów Półwyspu Iberyjskiego. Z Motoru wypada Portugalczyk Ivo Rodriguez, natomiast w Wiśle Płock nie zagra Jime czy Pacheco, pomimo iż ten ostatni trenował już z drużyną w środowym treningu.
Bez wątpienia zobaczymy spotkanie, w którym żadna ze stron nie odpuści do końcowego gwizdka. Nafciarze będą chcieli się przełamać na obcym terytorium, a Misiura może mieć coś do udowodnienia byłemu pracodawcy.