W niedzielny wieczór Stadion im. Floriana Krygiera będzie areną jednego z najciekawszych spotkań 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Pogoń Szczecin podejmie u siebie Wisłę Kraków. Przy Twardowskiego będzie naprawdę gorąco, nie tylko za sprawą wielkich piłkarskich emocji, ale także kibicowskich relacji i nawiązań do finału Pucharu Polski w 2024 roku. Pierwszy gwizdek sędziego Damiana Kosa już o 20.15!
Wisła powalczy o pierwsze punkty na wyjeździe
Piłkarze Białej Gwiazdy wylecieli do Szczecina z nadzieją, że w końcu wrócą do Krakowa z trzema punktami. Podopieczni trenera Mariusza Jopa do tej pory punktowali jedynie na własnym stadionie. W Gliwicach przegrali natomiast z Piastem 4:3, a w ostatniej kolejce ulegli Górnikowi Zabrze 2:1. Drużyna z Reymonta liczy, że wróci na zwycięską ścieżkę. Czy tak się stanie? Wiemy, że Wisła potrafi zdobywać bramki i kreować sytuacje, ale w ostatnich meczach widać było, że gubi się w defensywie. Portowcy mogą to wykorzystać.
Pogoń chce utrzymać dobrą passę
Gospodarze na starcie sezonu przegrali z Legią Warszawa, ale w kolejnych meczach odpowiedzieli dwoma zwycięstwami – najpierw pokonali Cracovię przy Kałuży 0:2, a następnie wygrali u siebie z Motorem Lublin 3:1. Portowcy będą chcieli przedłużyć serię i po raz trzeci z rzędu sięgnąć po komplet punktów. Zespół trenera Garcii nie jest jednak wolny od mankamentów. Pogoń w pierwszych meczach nowego sezonu pozwalała rywalom na oddawanie dużej liczby strzałów. W każdym z meczów to rywale granatowo-bordowych przeważali również w statystyce posiadania piłki. Krakowska Wisła lubi taką grę, więc zapewne będzie chciała to wykorzystać.
Czy Pogoń zatrzyma Jordiego Sancheza?
Obrońcy Pogoni będą mieli w niedzielę naprawdę trudne zadanie. Hiszpański napastnik na starcie sezonu ma już pięć bramek i jest obecnie największą siłą ofensywną Wisły. Po kontuzji Angela Rodado stał się głównym napastnikiem i swoją szansę wykorzystał najlepiej jak mógł. Sanchez potrafi odnaleźć się w odpowiednim miejscu i w ostatnich spotkaniach to właśnie on był największym zagrożeniem dla rywali. Można się spodziewać, że w niedzielny wieczór również powalczy o kolejne trafienia, choć sam wspomina, że najważniejsze dla niego są trzy punkty dla zespołu.
Pojedynek Kamila Grosickiego z młodymi reprezentantami
Doświadczony reprezentant Polski – Kamil Grosicki po raz pierwszy w oficjalnym meczu stanie naprzeciwko młodych biało-czerwonych orłów. W szeregach Białej Gwiazdy są również gracze, którzy rozgrywali mecze w narodowych barwach. Do tej grupy należą: Patryk Letkiewicz, Mariusz Kutwa, Jakub Krzyżanowski, Maciej Kuziemka i Kacper Duda. Zawodnicy krakowskiej Wisły będą chcieli udowodnić, że mogą w przyszłości być gwiazdami naszej reprezentacji. Starcie z „Grosikiem” z pewnością byłoby dla nich cenną lekcją i wskazówką, jak zostać legendą.
Historia przemawia za Wisłą
Obie drużyny mierzyły się ze sobą aż 96 razy. Wiślacy wygrali aż 42 mecze, a Portowcy przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść w 28 spotkaniach. Bilans bramkowy 152:114 na korzyść Wisły pokazuje, że piłkarze z Krakowa naprawdę potrafią wykorzystać przewagę nad rywalem i przekuć ją na bramki. Choć 26 spotkań zakończyło się remisem, nie ulega wątpliwości, że statystycznie to krakowska Wisła jest faworytem tego spotkania. Najbardziej liczy się jednak nie to, co na papierze, a to, co piłkarze zaprezentują na boisku.
Powrót do finału na Narodowym
Kibicom Pogoni mecze z Wisłą Kraków kojarzą się źle nie tylko ze względu na kontekst historyczny, ale także przez wspomnienie przegranego finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. 2 maja 2024 roku Wisła pokonała Pogoń 2:1 po dogrywce i sięgnęła po trofeum jako pierwszoligowiec. To było historyczne wydarzenie dla klubu i całej wiślackiej społeczności. Tamto spotkanie miało być dla Portowców wielkim świętem i szansą na zdobycie pierwszego takiego pucharu w historii klubu. Dla szczecińskiego środowiska porażka z Wisłą była bardzo bolesna. Fani granatowo-bordowych musieli przełknąć gorzką pigułkę. Finał został w pamięci obu stron na długo. Teraz Wisła przyjechała do Szczecina jako beniaminek, który znów walczy o ważne cele – utrzymanie w Ekstraklasie.
Kibicowskie święto
Ten mecz znacząco różni się od innych spotkań Ekstraklasy. Kibice Pogoni i Wisły od pewnego czasu darzą się sympatią. Nie będzie więc żadnej wrogości. Krakowscy fani pojawią się na stadionie, a sektor gości ma zostać szczelnie wypełniony. To oznacza, że przed nami prawdziwe święto. Gospodarze będą chcieli oczywiście ponieść Pogoń do zwycięstwa, ale z drugiej strony z szacunkiem przyjmą również korzystny rezultat dla Białej Gwiazdy, która po czterech latach wróciła na najwyższy poziom rozgrywkowy.
Problemy kadrowe Wiślaków
Trener Mariusz Jop zdradził na konferencji prasowej, że obrońca Wisły – Julian Lelieveld zmaga się z kontuzją kolana po meczu z Górnikiem Zabrze. W kuluarach mówi się również o urazie Frederico Duarte. W obliczu tych kontuzji szkoleniowiec Wisły będzie musiał zdecydować się na zmiany w składzie. Lelievelda prawdopodobnie zastąpi Raoul Giger. Na ten moment nie wiadomo, jakie decyzje odnośnie składu podejmie trener, ale można się spodziewać, że w Szczecinie na murawę wybiegnie nieco inna 11-stka niż w Zabrzu.
Kłopoty również w zespole Pogoni
W drużynie ze Szczecina z urazami zmagają się Rajmund Molnar (kontuzja kolana) i Jose Pozo (kontuzja ścięgna Achillesa). To, jak rozpędzili się podopieczni trenera Garcii pokazuje, że mimo wielu komplikacji, potrafią sobie bardzo dobrze radzić. Wisła natomiast wciąż uczy się Ekstraklasy, a braki kadrowe mocno wpływają na jej grę i wyniki. Umiejętność radzenia sobie z koniecznymi zmianami w składzie może być więc atutem Pogoni.
Walka o miejsce
Przed tym meczem Pogoń ma piąte miejsce w tabeli i tyle samo punktów, co Wisła. Drużyna z Krakowa jest obecnie na ósmym miejscu. Wynik niedzielnego starcia będzie więc bardzo istotny dla obu zespołów. Zaprzyjaźnione zespoły także muszą pamiętać o rywalizacji, a zawodnicy z pewnością mają ambicje, by walczyć o TOP5 Ekstraklasy. Na tą chwilę nie wiemy, kto zrobi ten kluczowy krok do przodu, ale Pogoń będzie chciała obronić swoje miejsce, a Wisła będzie liczyć na powrót na wyższą pozycję.
Jedno jest pewne – emocji w tym meczu na pewno nie zabraknie!
A wy, jaki wynik typujecie? Kto dopisze sobie kolejne zwycięstwo? Odpowiedzcie w komentarzach
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz