Od razu po zakończeniu meczu Wisły Płock z Arką Gdynia trener gospodarzy Mariusz Misiura spędził ponad godzinę w szatni rozmawiając z zawodnikami. Na opóźnionej konferencji prasowej zapowiedział rozmowy z zarządem oraz sztabem jeszcze tej samej nocy. Nie chcę być pesymistą, ale nie wygląda to dobrze.
Być może trener Misiura chce zastosować terapię szokową na swoich piłkarzach. Bez wątpienia, czas na uśmiechy i oklepane frazesy się oficjalnie zakończył. Mówimy tutaj już o poważnym kryzysie, a nie o zwykłym spadku formy. Od 9 lutego Wisła przegrała 5 ligowych spotkań z rzędu i spadła na 8 miejsce w tabeli. „To i tak bardzo dobrze, jak na beniaminka, czego chcieć więcej” ktoś powie. Piękno tego sezonu Ekstraklasy polega jednak na tym, że względnie wysoka pozycja nie daje żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Między 6 a 16 miejscem jest tylko 5 punktów (Cracovia 33 punkty – Legia 28 pkt).
Płocczanie znają już smak spadku. Zwłaszcza takiego z gatunku sensacji. Jak w 2023, Wisła też zaczynała wysoko, na czas przerwy Nafciarze Misiury byli liderem. Na szczęście każdy rozsądny kibic włożył marzenia o mistrzu czy pucharach między bajki. Na tą chwilę widmo spadku jest realne i sprostanie temu wyzwaniu będzie ciężkim testem charakteru trenera jak i piłkarzy Wisły.
Na tę chwilę nikt ze środowiska Nafciarzy nie mówi o zwolnieniu Mariusza Misiury. Moim zdaniem to słuszna droga. Klub zachowuje się fair w stosunku do trenera, który dał kibicom dużo radości w tym, jak i poprzednim sezonie. Co nie znaczy, że zarząd Wisły powinien ślepo iść w zaparte i nie reagować.
“Wierzę, że z tą grupą jeszcze nie powiedzieliśmy w tym sezonie ostatniego słowa (…) Jeśli w jakimś momencie zobaczę, że drużyna nie wierzy w trenera, to będę pierwszy, który to zakomunikuje zarządowi.”
Tak powiedział sam trener Misiura na poniedziałkowej pomeczowej konferencji. Cóż można dodać, trzymamy za słowa.
Zapis konferencji prasowej po #WPŁARK 🔗 https://t.co/99HOW0kfI1 pic.twitter.com/ppHfZXAb1G
— Wisła Płock (@WislaPlockSA) March 9, 2026
Moim zdaniem największymi mankamentami Wisły są aktualnie jej zbytnia powtarzalność w schematach (zwłaszcza ofensywnych) oraz to, że trener Misiura chce szybko wprowadzić nowe nabytki. Po części można tu zrozumieć szkoleniowca Nafciarzy. Wystarczyła kontuzja jednego czy dwóch podstawowych piłkarzy i już zaczynały się eksperymenty pokroju Kevina Custovicia w ataku, czy Fabiana Hiszpańskiego na wahadłach.
Co do nowych zawodników to uważam, że Wisła nie przespała okna transferowego, tak jak w sezonie 2022/23. Nafciarze potrzebowali uzupełnić lukę w obronie po Andriasie Edmundssonie oraz rozszerzyć potencjał ofensywy, bo ona mocno kuleje od urazów Ibana Salvadora i Jime. Udało się Nafciarzom ściągnąć Saida Hamulicia, znanego już w Ekstraklasie z występów w Widzewie czy Stali Mielec, doświadczonego defensywnego pomocnika Kryriakosa Savvidisa, obrońcę Zeljenicara Sarajewo – Marina Karamarko oraz wypożyczyć do klubu Diona Gallapeniego oraz Dominika Sarapate. Niestety, na ten moment nowe nabytki spisują się dla Wiślaków co najwyżej średnio.
By zakończyć jednak pozytywnym akcentem, chciałbym pochylić się nad najjaśniejszym punktem Wisły Płock z rundy wiosennej. Mianowicie Wiktor Nowak – żołnierz Mariusza Misiury, on jako jedyny trzyma swój stały, bardzo dobry poziom. W przegranym meczu z Arką zaliczył najwięcej sprintów z całej drużyny oraz przebiegł najwięcej kilometrów. Reprezentantowi Polski do lat 21 nie można zarzucić braku zaangażowania i walki do końca. Aż żal ściska człowiekowi serce, że Wiktor jest tylko wypożyczony do Wisły Płock. Na szczęście w klubie już krążą pomysły o tym by Nowaka jednak wykupić po sezonie. Mówił o tym na łamach “Odprawy przedmeczowej” w Canal Plus między innymi wiceprezes zarządu Wisły – Maciej Wiącek.
Kibice Wisły muszą zapiąć pasy i przygotować się na wyboistą drogę w tej walce o utrzymanie. Wierzę jednak, że Wisła w końcu przełamie tę tragiczną serie, udowodni swoją wartość i ostatecznie się utrzyma.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz