Zabrzanie zdobywają Poznań. Górnik w półfinale!

Zabrzanie zdobywają Poznań. Górnik w półfinale!

To był wieczór frustracji przy Bułgarskiej. Lech Poznań, mimo optycznej przewagi i gry w osłabieniu rywala w końcówce, musiał uznać wyższość Górnika Zabrze. Decydujący cios zadał Lukas Sadilek, a bohaterem gości został bramkarz, który zatrzymał rzut karny w 76. minucie.

Lech stwarzał kilka sytuacji, blisko strzelenia był Mikael Ishak, lecz jego strzał świetnie zablokował Josema. W 33. minucie Mrozek musiał parować groźny strzał Hellebranda na rzut rożny, a chwilę później popisał się niesamowitą interwencją przy uderzeniu Yvana Ikia Dimi. Defensywa Lecha pękła jednak w 41. minucie, kiedy Lukas Sadilek pewnie wszedł w pole karne i wyprowadził Górnika na prowadzenie.

Druga połowa upłynęła pod znakiem rwanej gry i sprytnej taktyki zabrzan. Goście robili wszystko, by kraść czas, zawodnicy schodzący z boiska kładli się na murawie, co doprowadzało trybuny do wściekłości. W 58. minucie emocje puściły na ławce Górnika, co skończyło się czerwoną kartką dla jednego z członków sztabu.

Lech dostał „prezent” w 76. minucie. Po faulu na Joelu Pereirze sędzia podyktował rzut karny, a Khlan za faul obejrzał drugą żółtą kartkę i wyleciał z boiska. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, ale Pereira uderzył fatalnie bramkarz wyczuł jego intencje i utrzymał prowadzenie gości. W końcówce Lech bił głową w mur. Palma czy Agnero próbowali trafień przewrotkami , lecz żadna z tych prób nie skończyła się powodzeniem.

Głos z konferencji:

Jednym z tematów po meczu była sytuacja Khlana. Zawodnik, który od początku grał bardzo porywczo, ostatecznie osłabił swój zespół w 76. minucie. Na moje pytanie o to, czy sztab nie powinien zareagować wcześniej, trener Michal Gašparík odpowiedział:

„Mieliśmy już przygotowaną zmianę, ale czerwona kartka nas uprzedziła. Nie sądzę, by była to aż tak ciężka sytuacja w ocenie, ale jego zachowanie na boisku musi być po prostu lepsze. To są decyzje podejmowane w ułamku sekundy”.

Słowacki szkoleniowiec zwrócił również uwagę na ogromny wysiłek fizyczny, jaki włożył jego podopieczny w defensywę:

„Miał dzisiaj bardzo ciężki mecz. Musieliśmy bronić w pięciu w linii, co wymagało od niego mnóstwa biegania. To ogromne zmęczenie przekłada się potem na głowę, gdy organizm jest wyczerpany, decyzje boiskowe często nie są idealne”.

 

Górnik Zabrze melduje się w półfinale Pucharu Polski, wyrzucając za burtę głównego kandydata do trofeum i brutalnie przerywając serię zwycięstw Lecha.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *