Jak KSZO ściągnęło Bartosza Klebaniuka? ,,Szybko doszliśmy do porozumienia”.

Jak KSZO ściągnęło Bartosza Klebaniuka? ,,Szybko doszliśmy do porozumienia”.

Zastanawiało Was kiedyś, jakim cudem KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski przekonało Bartosza Klebaniuka do gry w trzeciej lidze? Na te i inne pytania odpowiedzieliśmy wraz z dyrektorem sportowym pomarańczowo-czarnych – Kamilem Bartoszukiem. 

 

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski po osiemnastu kolejkach, z 38 punktami znajduje się na pierwszym miejscu w tabeli Betclic 3. Ligi grupy 4. Wielka w tym zasługa zawodników, którzy w tym roku trafili do ekipy z województwa świętokrzyskiego. Jednym z nich jest młody bramkarz, Bartosz Klebaniuk (wzmocnił KSZO 23 stycznia), który na swoim koncie ma dziesięć występów w Ekstraklasie. O tym, jak udało się go do Ostrowca ściągnąć, rewolucji kadrowej zakończonej ściągnięciem kilku graczy ze szczebla centralnego, Januszu Jojce, aktualnej formie ,,KSZO-ków” i wielu innych rzeczach porozmawialiśmy z dyrektorem sportowym drużyny – Kamilem Bartoszukiem

 

Ten i inne wywiady z ważnymi trzecioligowymi osobistościami dostępne są również na Facebook’owym profilu Świdniczanki Świdnik

Dyrektor sportowy KSZO: Młodość? Z pewnością jest to atut. 

Adam Walczak: Mimo młodego wieku, pracuje Pan już w drugim klubie z poziomu trzeciej ligi – przez kilka dobrych lat pracował Pan na różnych stanowiskach w Podlasiu Biała Podlaska, a aktualnie, od początku sezonu 2023/24 pełni Pan funkcję dyrektora sportowego KSZO 1929 Ostrowiec. Czy uważa Pan więc, że młodość jest jednym z Pańskich atutów?
Kamil Bartoszuk: Z pewnością jest to jakiś atut, aczkolwiek uważam, że wiek nie jest w tym wszystkim najważniejszy, tylko to jak pracujesz i wykonujesz swoje zadania.
 
 
A.W.: Chciałbym porozmawiać chwilę o kulisach ściągnięcia do Ostrowca Świętokrzyskiego Bartosza Klebaniuka. Łatwo było go przekonać do zamiany pierwszoligowego Znicza na trzecioligowe KSZO?
K.B.: Jeśli chodzi o Bartka, to znamy się jeszcze z czasów Akademii w Białej Podlaskiej. Po rundzie jesiennej poprzedniego sezonu dostałem sygnał, że będzie szukał klubu. Spotkaliśmy się w grudniu i szybko doszliśmy do porozumienia.
 
 
A.W.: W zeszłym sezonie po bardzo dobrej wiośnie otarliście się o awans do drugiej ligi. Po zakończeniu poprzedniej kampanii czuliście niedosyt, że finalnie nie udało się wywalczyć promocji?
K.B.: Z pewnością wynik osiągnięty w poprzednim sezonie zaskoczył wszystkich. Najbardziej żałujemy, że nie udało się zagrać w barażach, ponieważ wtedy wszystko byłoby możliwe.
 
A.W.: Jak oceniłby Pan letnie okienko transferowe w wykonaniu KSZO? Z mojej perspektywy wasze poczynania na rynku transferowym wyglądały imponująco.
K.B.: Letnie okienko transferowe było bardzo intensywne – pozyskaliśmy 17 zawodników, a dodatkowo budowaliśmy nowy sztab z trenerem Arturem na czele. Na głębszą analizę przyjdzie czas w grudniu, ale z pewnością jesteśmy zadowoleni z transferów.
 
 
A.W.: Farid Ali to zawodnik z ogromnym doświadczeniem, który wzmocnił ekipę z województwa świętokrzyskiego latem. Wielu spodziewało się, że z miejsca stanie się on waszym kluczowym graczem. Ukrainiec jednak większość czasu spędza na ławce. Z czego to wynika?
K.B.: Farid w pierwszej kolejce sezonu w meczu ze Świdniczanką Świdnik (KSZO wygrało 3:1) zdobył bramkę i zanotował asystę. Niestety na rozgrzewce przed meczem drugiej kolejki doznał urazu, który wykluczył Go na kilka tygodni z gry. Nie zmienia to faktu, że jest jedną z kluczowych postaci naszej drużyny.
 
A.W.: W waszym zespole znajduje się dwóch zawodników, którzy strzelają jak na zawołanie. Mowa o Mateuszu Majewskim i Yevgeniy’u Belychu. Jak Pan myśli – czy w tym sezonie mogą łącznie dobić do trzydziestu zdobytych goli?
K.B.: Na półmetku sezonu Mateusz i Yevgeniy mają razem 15 bramek na koncie. Myślę, że do końca rozgrywek przekroczą granicę 30 bramek.
 
 
A.W.: Poza tym, mając takich graczy, KSZO chyba nie boli już strata Dominika Pisarka.
K.B.: Dominik był kluczowym strzelcem w tamtym sezonie i w dużej mierze dzięki Jego grze osiągaliśmy tak dobre wyniki. Latem chcieliśmy Go zatrzymać, ale wybrał Avie Świdnik, a My ściągnęliśmy bardzo dobrych napastników – Damiana Lepiarza i Mateusza Majewskiego.
 
 
A.W.: Trenerem KSZO jest zaledwie 27-letni Artur Renkowski. Czy jego zatrudnienie pokazuje kierunek, w jakim chce pójść wasz klub. Chodzi mi oczywiście o stawianie na młodych, ambitnych szkoleniowców.
K.B.: Przy wyborze trenera wiek nie był w ogóle istotny. Wiedziałem jak pracuje trener Renkowski i czego możemy się spodziewać po tej współpracy – najważniejsze są kompetencje i standardy pracy, a nie to kto ile ma lat.
 
 
A.W.: Bramkarzy w KSZO szkoli legendarny Janusz Jojko. Czy widać po nim ogromne doświadczenie wyciągnięte z kariery zawodnika?
K.B.: Trener Janusz to absolutna legenda polskiej piłki, a doświadczenie, które posiada jest nie do opisania. Naprawdę można się bardzo wiele nauczyć, a każdy bramkarz chwali sobie współpracę z trenerem.
 
 
KSZO w tym roku rozegra jeszcze jedno spotkanie. W sobotę, 29 października, podopieczni Artura Renkowskiego podejmą na własnym stadionie Wisłokę Dębica. Dla Ostrowiczan będzie to okazja, by utrzymać pierwszą pozycję w tabeli, a w przypadku starty punktów przez Avię i Chełmiankę – ,,odskoczyć” reszcie drużyn, a przede wszystkim tym ekipom, które przed chwilą wymieniłem. 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *