Korona chce zaskoczyć faworyta! Czy Lech wyjedzie z Kielc z kompletem punktów?

W 22. kolejce Ekstraklasy kibice będą świadkami starcia Korony Kielce z Lechem Poznań.

Rozpędzony mistrz Polski przyjeżdża do Kielc w roli faworyta. Po serii nieudanych meczów „Kolejorz” złapał wreszcie swój rytm i znów włącza się do walki o obronę tytułu. 

A Korona? Z pewnością zrobi wszystko, by pokrzyżować plany rywalom i zatrzymać trzy punkty u siebie.

Zespół z Kielc wraca po zwycięstwie w Radomiu w dobrych nastrojach i z pozytywnym nastawieniem przystępuje do rywalizacji z poznaniakami. W klubie mają nadzieję, że piłkarze zapomnieli już o pomeczowym incydencie i w pełni skupią się na sportowej walce. Trener Jacek Zieliński kapitalnie ustawił drużynę w meczu z Radomiakiem – defensywa spisała się bez zarzutu, a Sotiriou, Pieczek i Smolarczyk udowodnili, że potrafią grać odpowiedzialnie i skutecznie w obronie.

Lech przyjeżdża do Kielc po trzech zwycięstwach z rzędu, a w każdym z tych spotkań nie stracił ani jednego gola. Po słabszym okresie trener Niels Frederiksen poukładał zespół, który znów wygląda jak drużyna zdolna wygrać z każdym. Wygrana w Zabrzu, udany rewanż z Piastem oraz przekonujące zwycięstwo na wyjeździe z KUPS w Finlandii pokazują, że „Kolejorz” wraca na właściwe tory.

W kadrze Lecha brakuje jedynie Radosława Murawskiego, który nadal leczy kontuzję. Do dyspozycji trenera wrócił natomiast Patrik Wålemark. Wystarczy sięgnąć pamięcią do poprzedniego sezonu – wtedy Lech wygrał w Kielcach 3:2, a wszystkie bramki dla poznaniaków zdobył właśnie Wålemark, skutecznie uciszając stadion. Czy podobny scenariusz powtórzy się w niedzielę?

W czwartkowym meczu Szwed zagrał jedynie 30 minut, co może sugerować że szkoleniowiec oszczędzał go na ligowe starcie. Wszystko wskazuje na to, że Frederiksen postawi na niego od pierwszej minuty. Z kolei znając doświadczenie Jacka Zielińskiego można przypuszczać że Korona wybiegnie w niemal identycznym składzie jak w Radomiu. Niewiadomą pozostaje jedynie sytuacja Konrada Matuszewskiego.

Przed nami niezwykle interesujące spotkanie które poprowadzi sędzia Piotr Lasyk z Bytomia. Pierwszy gwizdek wybrzmi w niedzielę o godzinie 17:30. Na moment pisania artykułu licznik sprzedanych biletów wskazywał już 9 200, co zapowiada świetną atmosferę na stadionie w Kielcach.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *