Raków Częstochowa postanowił wykorzystać zapisy zawarte w umowie z Zagłębiem Lubin i skrócić wypożyczenie Leonardo Rochy. Portugalczyk kapitalnie spisywał się w barwach „Miedziowych” – miał nawet serię pięciu meczów ze strzelonym golem, co jest znakomitym wynikiem jak na warunki PKO BP Ekstraklasy.
Piłkarz, który trafił do polskiej ligi z belgijskiego K. Lierse SK, wcześniej zasilał barwy Radomiaka Radom. Szczególnie w poprzednim sezonie prezentował się bardzo dobrze – zdobył 12 bramek, a w tzw. „Świętej Wojnie” popisał się hat-trickiem, czym bez wątpienia rozkochał w sobie kibiców z Radomia. Mimo udanego sezonu w Radomiaku, nie zagrzał tam miejsca na długo, ponieważ szybko pojawiły się oferty z mocniejszych klubów.
Ostatecznie to Raków Częstochowa zdecydował się wyłożyć około 750 tysięcy euro i sprowadzić napastnika pod Jasną Górę. Jednak trener Marek Papszun nie dawał mu zbyt wielu szans. Rocha występował głównie w drugich połowach i nie był istotnym punktem zespołu, zwłaszcza że Jonathan Braut Brunes znajdował się wówczas w bardzo dobrej formie.
W barwach Rakowa Rocha rozegrał 24 spotkania, lecz nie prezentował formy pozwalającej realnie walczyć o najwyższe cele. W związku z tym klub zdecydował się wypożyczyć Portugalczyka do Zagłębia Lubin. Tam trenerem był Leszek Ojrzyński, który doskonale potrafił wykorzystać potencjał napastnika. Rocha spisywał się znakomicie, zdobywając 8 bramek w 16 meczach, co skłoniło Raków do skrócenia wypożyczenia.
Nie wiadomo jednak, czego można się po nim spodziewać po powrocie, tym bardziej że wiele wskazuje na to, iż w Częstochowie nie będzie już Marka Papszuna. Wiadomo natomiast, że Jonathan Braut Brunes nadal znajduje się w wysokiej formie i aby powalczyć o miejsce w wyjściowej jedenastce na pozycji napastnika, trzeba będzie zaprezentować najwyższy poziom.
Moim zdaniem decyzja o skróceniu wypożyczenia była słuszna. Poza Brunesem, który regularnie zdobywa bramki, Raków nie dysponuje obecnie klasowym napastnikiem. Co prawda w klubie jest jeszcze Imad Rondić, jednak do tej pory nie zdołał on udowodnić swojej wartości.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz