Trener Kaczmarek powinien rzucić ręcznik na murawę już w pierwszej połowie. Ten tzw. „mecz przyjaźni” w zaledwie kwadrans stracił wszelkie oznaki serdeczności. Maszyna Marka Papszuna była tego wieczoru dla rywali wyjątkowo bezwzględna. Absolutny nokaut.
Manita (lub la manita) to piłkarskie określenie wygranej różnicą pięciu bramek. Słowo pochodzi z języka hiszpańskiego od słowa mano (dłoń) i symbolizuje pięć palców otwartej dłoni uniesionej w geście triumfu. Dłonie zdecydowanie nie pomagały tego wieczoru Bartłomiejowi Gradeckiemu. Bramkarz gości wczorajszej nocy raczej oka nie zmrużył.
Początek tego spotkania to prawdziwy pogrom. Legia rzuciła się na Radomiaka niczym wściekła i od pierwszych minut było widać, że gospodarze dążą do zdobycia jak największej liczby bramek, bez względu na jakiekolwiek sentymenty. W dodatku trudno cokolwiek obronić, gdy twój bramkarz wyczynia takie cuda w bramce.
Pierwszy gol zdecydowanie obciąża konto Gradeckiego — po bardzo słabym rozegraniu mógł zrehabilitować się przy nie mniej słabym strzale, ale przepuścił piłkę. Przy drugiej bramce popełnił grzech główny bramkarzy: po strzale wypluł piłkę przed siebie, wprost pod nogi Augustyniaka, który dopełnił formalności. Przy golu Adamskiego golkiper Radomiaka również się nie popisał.
Kapitalne otwarcie Legii! Trafienia Sevcika oraz Augustyniaka dają gospodarzom dwubramkowe prowadzenie ⚽⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/JZXwiTlx0J
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 14, 2026
Nie warto jednak wieszać wszystkich psów na Gradeckim, bo w tym meczu po prostu nie było całego Radomiaka. Boki obrony przeciekały jak stara rynna, a ataku gości równie dobrze mogłoby nie być — kilka wizyt w polu karnym Legii nie przyniosło żadnego pożytku. Szukanie jakiegokolwiek jasnego punktu w ekipie trenera Kaczmarka mija się z celem. Na domiar złego przed przerwą przyjęli jeszcze jeden knockdown za sprawą Bartka Kapustki. Piłkę na rękawicy miał Gradecki ale i tak wpadła do siatki. Cztery do zera do przerwy powalało na kolana.
KAPUSTKA! DEMOLKA W WARSZAWIE! 🔥
4:0 do przerwy 👀
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/J3B86kTGMc
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 14, 2026
Druga połowa po raz kolejny rozpoczęła się szarżami Legii na bramkę gości. Opłaciło się do dosyć szybko bo już po pięciu minutach Kapustka cieszył się ze swojego drugiego trafienia w tym meczu. Strzał do wybitnych nie należał ale na Gradeckiego to najwidoczniej wystarczyło.
PIĘĆ! Legia nie ma dziś litości dla Radomiaka! 🔥
Bartosz Kapustka z drugim golem ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/xtQWMKf0MT
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 14, 2026
Trudno o gorszy występ bramkarski w całym sezonie. Sytuacja Gradeckiego nieodparcie przywołuje na myśl mecz Atletico z Tottenhamem w Lidze Mistrzów. Wtedy debiutujący Antonin Kinsky po serii zawalonych goli opuścił murawę jeszcze przed przerwą. Kto wie, czy zmiana już w pierwszej połowie nie byłaby dla bramkarza Radomiaka najlepsza. Miejmy nadzieję, że zdoła się jeszcze podnieść i udowodnić swoją wartość w innym spotkaniu.
Oddajmy jednak królowi, co królewskie — ekipa Marka Papszuna rozegrała wczoraj kapitalne spotkanie. Od obrony po atak wszystko działało jak w zegarku. Świetne wahadła, mocny środek pola i duet jeszcze niedawno pierwszoligowych napastników wyglądał fenomenalnie. Gdy dodamy do tego potencjalną gwiazdę ligi, Jana Kuchtę, wyłania nam się obraz kandydata numer jeden do tegorocznego mistrzostwa.
Legia Warszawa 5-0 Radomiak Radom
1:0 – Michal Sevcik 7′
2:0 – Rafał Augustyniak 10′
3:0 – Rafał Adamski 17′
4:0 – Bartosz Kapustka 44′
5:0 – Bartosz Kapustka 51′
Legia: Otto Hindrich – Kamil Piątkowski, Rafał Augustyniak, Robert Deziel Junior – Paweł Wszołek (81′ Erik Mikanovich), Bartosz Kapustka, Damian Szymański (56′ Jan Kuchta), Ruben Vinagre – Rafał Adamski (56′ Henrique Arreiol), Michal Sevcik (46′ Jakub Żewłakow) – Łukasz Zjawiński (70′ Mileta Rajović)
Radomiak: Bartłomiej Gradecki – Zie Ouattara, Kryspin Szcześniak, Adrian Dieguez (61′ Filip Koperski), Conrado (81′ Kacper Karasek) – Ibrahima Camara – Ronaldo Lumungo Afonso (57′ Romario Baro), Rafał Wolski, Luquinhas, Jan Grzesik – Abdoul Tapsoba (57′ Fernand Goure)
Top 3 zawodników meczu wg punktacji Fantasy Ekstraklasa
- 1. Paweł Wszołek – 14 pkt.
- 2. Bartosz Kapustka – 13 pkt.
- 3. Rafał Augustyniak – 12 pkt.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz