Motor Lublin wzmocnił prawą obronę. Do „Koziego Grodu” zawitał Thomas Santos, który słynie z szybkości i uniwersalności taktycznej. 27-latek podpisał kontrakt do zakończenia sezonu 2026/27.
Sezon 2025/26 może być ostatnim, w którym Michał Król przywdziewa żółto-biało-niebieskie barwy. 25-latek to kluczowy zawodnik, jednak jego kontrakt z „Dumą Koziego Grodu” obowiązuje jedynie do trzydziestego czerwca. Perspektyw na przedłużenie umowy jednak nie widać, a skrzydłowy znajduje się na radarze Wisły Płock. Zarząd Motoru Lublin zdał sobie z tego sprawę, dlatego zdecydował się na sprowadzenie Thomasa Santosa.
Prawy obrońca od sezonu 2023/24 występuje w szwedzkim IFK Göteborg. W niebiesko-białych barwach rozegrał siedemdziesiąt cztery spotkania – z czego sześćdziesiąt pięć w meczach ligowych. Jedynie w minionych rozgrywkach, Santos wystąpił w trzydziestu dwóch meczach, zdobywając jednego gola i jedną asystę. Duńczyk był kluczowym piłkarzem zespołu, co potwierdzają opinie kibiców. „Jest szybki. Używany jako prawy obrońca, ale może grać również na skrzydle. Dwa lata temu był dla nas kluczowy, ale od tego czasu trochę stracił formę. Przyzwoity zawodnik, którego największą zaletą jest szybkość. Może grać wysoko, bo jego powroty w obronie są niesamowite” – czytamy na platformie Facebook.
Thomas Santos w barwach IFK Göteborg. Zdjęcie: Imago.
Tomasa Santosa pozytywnie określił również Piotr Sadowski, który w lubelskim zespole pełni rolę dyrektora działu skautingu. „Thomas to uniwersalny zawodnik, którego wyróżniają bardzo dobre wartości motoryczne i tak naprawdę może poradzić sobie na każdej pozycji na prawej stronie boiska. Nominalnie ma występować jako prawy obrońca, ale wiemy, że ma doświadczenie w grze wyżej i bardzo dobrze czuje się pod bramką przeciwnika, o czym też świadczą liczby bramek i asyst w Göteborgu, w którym grał głównie jako obrońca. Zainteresowanie zawodnikiem było bardzo duże, dlatego też cieszymy się, że dołączył do nas” – oznajmił.
Warto dodać, że Thomas Santos posiada brazylijski paszport. „Mój tata pochodzi z Danii, a mama z Brazylii, więc jestem pół na pół. W Brazylii bywałem wiele razy, odwiedzając rodzinę mamy” – powiedział 27-latek. Jednym z atutów Santosa jest uniwersalność taktyczna. „Mogę grać jako prawy obrońca, pomocnik czy skrzydłowy. Przez ostatnie lata grałem głównie jako obrońca, ale wydaje mi się, że nadal mogę grać bardziej ofensywnie. Ostatnimi czasy najczęściej występowałem jako boczny obrońca” – scharakteryzował boiskową pozycję zawodnik.
Michał Król nie jest jedynym graczem, w którego buty może wejść Duńczyk. Thomas Santos jest też alternatywą dla Pawła Stolarskiego (prawy obrońca) i Filipa Lubereckiego (lewy obrońca). 27-latek to uniwersalny piłkarz, który może występować na trzech pozycjach. To typ zawodnika, którego w drużynie chciałby chyba każdy trener – szybki, uniwersalny i notujący liczby. Co ciekawe, usługami Santosa, interesowało się kilka zespołów z Polski. W minionym okienku transferowym (przed sezonem 2025/26), zawodnik był łączony z transferem do Rakowa Częstochowa. Zaś na początku bieżącego roku, 27-latek wzbudził zainteresowanie władz Legii Warszawa. Ostatecznie stołeczny zespół, nie złożył oferty za duńskiego obrońcę.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Artur
ciekawe jak sie sprawdzi w nowych barwach bo szybkość ma mega, oby poszło dobrze