Napastnik odchodzi z Polonii Warszawa. Miniony rok skończył bez bramki.

Napastnik odchodzi z Polonii Warszawa. Miniony rok skończył bez bramki.

Wraz z końcem roku, wygasł kontrakt Kacpra Śpiewaka z Polonią Warszawa. Piłkarz w ,,Czarnych Koszul” nie zdobył ani jednej bramki, więc decyzja o nieprzedłużeniu umowy nie może dziwić.

 

Polonia Warszawa żegna się z napastnikiem. W minionym roku nie strzelił ani jednej bramki.

Kacper Śpiewak to jeden z niedoszłych talentów polskiego futbolu. 25-latek prezentował znakomitą formę w barwach Stali Stalowa Wola i Bruk-Betu Termalici, ale po awansie do Ekstraklasy z drużyną ,,Słoników” w 2021 roku, zawodnik znacznie obniżył loty. Od owej promocji minęło już 3,5 roku, a napastnik przez ten czas zdobył jedynie… pięć goli na szczeblu centralnym.

 

Ani jeden z nich nie padł w pierwszej drużynie Polonii Warszawa, z którą napastnik związany był przez ostatni rok. Śpiewak w stolicy miał odbudować się po nieudanej przygodzie w Motorze Lublin, ale jak widać, kompletnie mu to nie wyszło. Z jednej strony, 25-latek nie wykorzystywał otrzymanych przez trenera szans, lecz z drugiej, o miejsce w składzie rywalizował z bramkostrzelnym Łukaszem Zjawińskim. Efekt jest jednak taki, że wychowanek Stali Stalowa Wola w Warszawie zawiódł – i to na całej linii.

 

W tym sezonie, piłkarz rozegrał w barwach pierwszej drużyny ,,Czarnych Koszul” cztery spotkania. Regularniej, 25-latek występował w czwartoligowych rezerwach ,,Czarnych Koszul”, dla których zdobył dziesięć bramek. Jak się okazuje, trafienia w meczach rezerw to zbyt mało, by 25-latek mógł zostać na Konwiktorskiej na dłużej. Wczoraj, Polonia Warszawa poinformowała, że wygasająca wraz z końcem roku umowa napastnika, nie zostanie przedłużona. 

 

 

Dla zawodnika oznacza to tylko jedno – bezrobocie. Patrząc na dyspozycję 25-latka w ostatnich sezonacg, wydaje się, że Śpiewak trochę czasu na nim spędzi.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *