Oczu kąpiel w poniedziałkowe popołudnie. Zagłębie Lubin pokonało Koronę.

W poniedziałek na godzinę 18:00 zaplanowana została rywalizacja Zagłębia Lubin z Koroną Kielce w ramach 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy . Mecz odbył się na Dolnym Śląsku. Gospodarze wygrali 1:0 po bramce samobójczej Ariela Mosóra w 4. minucie spotkania, a kluczowym zawodnikiem akcji bramkowej był Marcel Reguła.
Gol na otwarcie
Strzelanie w tym spotkaniu rozpoczęło się bardzo szybko. W 4. minucie meczu Filip Kocaba przerzucił piłkę na drugą stronę boiska do Marcela Reguły, a ten wygrał dwa pojedynki: z Norbertem Barczakiem oraz Slobodanem Rubeziciem. Młody zawodnik oddał jednak niecelny strzał na bramkę Xaviera Dziekońskiego, lecz piłka odbiła się od Ariela Mosóra i Zagłębie otworzyło wynik.
Kontrowersje budziło przyjęcie piłki przez Marcela Regułę, bowiem odbiła się ona od przedramienia piłkarza Miedziowych. Jednakże sędzia Piotr Lasyk ani siedzący w centrum VAR: Bartosz Frankowski i Paweł Sokolnicki nie dopatrzyli się przewinienia i gol został uznany. Do końca połowy widzieliśmy tylko jedno celne uderzenie – Michaela Ameyawa, które nie miało prawa zagrozić Zlatanowi Alomeroviciowi.
Heroiczna obrona Zagłębia
W drugiej połowie Korona musiała się jeszcze bardziej spieszyć. Miedziowi wyszli po przerwie z jednym celem – utrzymać wynik. Od początku widzieliśmy zespół gospodarzy w bardzo głębokiej obronie. Kielczanie jednak mieli problem ze stwarzaniem okazji i w drugiej części gry widzieliśmy trzy celne strzały ze strony gości, aczkolwiek żadne z tych uderzeń nie było na tyle groźne by było to problem dla bramkarza Zagłębia.
Miedziowi niemal od początku meczu prowadzili z Koroną, a drużynę z Lubina oglądaliśmy w bardzo głębokiej obronie. Świadczą o tym statystyki takie jak: 25% posiadania piłki czy zaledwie jeden celny strzał na bramkę rywali.
Trzy punkty dla lubinian znaczą bardzo dużo – aktualnie znajdują się na piątym miejscu w ligowej tabeli i tracą do miejsc gwarantujących europejskie puchary już tylko dwa oczka. Korona – tak jak było przed meczem, zostaje w środku tabeli z 18 punktami.