Portowcy zdobywają miasto portowe. Bramka Jordiego Sancheza ozdobą meczu

Piast Gliwice przegrał na własnym stadionie 1:2 z Pogonią Szczeci. Ozdobą meczu było trafienie z przewrotki Jordiego Sancheza w I połowie spotkania. Wynik ten przerwał passę Gliwiczan trzech ligowych zwycięstw z rzędu bez straty gola.

Początek meczu z lekką przewagą Piasta. W 5. minucie strzał z 20 metrów Vallejo złapał Cojocaru. Następnie oba zespoły przyśpieszyły grę: w 23. uderzenie głową Riccio Gril przeniósł nad poprzeczką na rzut rożny, a w 24. minucie strzał Ntamacka odbił Cojocaru. W 26. minucie wreszcie padł gol, piłka trafiła do Sancheza, a ten strzałem z przewrotki po rękach Grila wpakował ją do bramki i Pogoń prowadziła 1:0. Przyjezdni próbowali pójść za ciosem, ale Piast dość szybko odpowiedział: w 31. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Lewickiego Ntamack nogą zdobył gola i mieliśmy remis 1:1. Do końca I połowy lekką przewagę mieli Szczecinianie, ale jedynie w 34. minucie mieli szansę wyjść na prowadzenie, kiedy to wyszli z kontrą 2 na 1, Sanchez próbował podać do wychodzącego na czystą pozycję Mukairu, ale Łabojko wślizgiem przeciął w ostatniej chwili to zagranie i wybił piłkę. Do przerwy był remis 1:1.

Po wznowieniu gra była spokojna i wyrównana. W 52. minucie Gliwiczanie mogli wyjść na prowadzenie: po dośrodkowaniu Twumasiego, Łabojko znalazł się w dogodnej sytuacji, ale piłka odbiła się od jego uda, a piłkę złapał Cojocaru. W 57. minucie goście wyszli na prowadzenie: Mukairu posłał długą prostopadłą piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Churlinova, Czerwiński nie przeciął podania, gdyż był spóźniony, Churlinov minął Grila i wpakował piłkę do pustej bramki. Portowcy próbowali podwyższyć prowadzenie i w 62. minucie po indywidualnej akcji Mukairu zdołał odbić strzał Grila. Kilkadziesiąt później po strzałach Sancheza i Mukairu Czerwiński dwukrotnie wybijał piłkę głową z linii bramkowej. W ostatnich 20 minutach Piast rzucił się do ataków, by przynajmniej ponownie doprowadzić do remisu: w 72. minucie Sanca i w 75. minucie Lewicki posłali piłkę tuż nad bramką. W 77. minucie Szczecinianie byli najbliżej utraty prowadzenia: niespodziewanie Sanca uderzył ze skrzydła, Cojocaru zdołał piłkę odbić, Lokilo próbował dobić, ale piłka przeszła centymetry obok bramki, a bramkarz stał i tylko patrzył. W 79. minucie goście ponownie zaatakowali, ale Churlinov w dogodnej sytuacji uderzył zbyt lekko i piłkę złapał Gril. Gliwiczanie do końca atakowali, ale tylko 2 sytuacje są godne odnotowania: w 86. minucie Rivas swobodnie uderzył piłkę głową, ale niecelnie i w 89. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony w dobrej sytuacji Pitan uderzył tak piłkę nogą, że na strzelił sobie rękę, a Cojocaru spokojnie złapał piłkę. Pogoń ostatecznie pokonała Piasta 2:1.

Statystyki meczu:

  1. Posiadanie piłki: 68%:32% dla Piasta;
  2. Strzały: 12:9 dla Piasta;
  3. Strzały celne: 5:4 dla Pogoni;
  4. Spalone: 1:0 dla Poogni;
  5. Rzuty rożne: 3:2 dla Pogoni;
  6. Faule: 15:14 dla Pogoni;
  7. Podania: 664:319 dla Piasta;
  8. Dokładność podań: 83%:68% dla Piasta;
  9. Żółte kartki: 2:0 dla Piasta.

Podsumowanie meczu:

Pogoń pokonała Piasta po dość zaciętym meczu 2:1 i było to zasłużone zwycięstwo. Przez 70 minut Szczecinianie przeważali, mieli kilka dobrych sytuacji i zdobyli 2 gole w tym piękne trafienie z przewrotki na 1:0 Sancheza. Gospodarze w tym czasie nie byli dłużni, ale poza golem Ntamacka ich ataki zbyt wiele zagrożenia nie przynosiły. W 62. minucie Czerwiński 2 razy wybijał piłkę z pustej bramki. W ostatnich 20 minutach sytuacja się odwróciła, przyjezdni się cofnęli, Piast miał okazje do wyrównania, ale nie było to bombardowanie bramki Cojocaru, a mimo to Gliwiczanie mogli osiągnąć cel, a najbliżej tego był w 77. minucie Lokilo. Piastunki po raz pierwszy od 3 kolejek Ekstraklasy przegrał, a wcześniej nawet nie stracił gola. Tym razem mniej stworzyli sobie sytuacji i wyglądali momentami na odrobinę bezradnych. Portowcy wyeliminowali atuty miejscowych, jakim była gra na skrzydłach. Vallejo i Lima byli mało widoczni. Szczególnie Hiszpan, który w poprzednich spotkaniach zdobywał ważne gole. W Pogoni co ciekawe jako kapitan wyszedł na murawę wychowanek Piasta Patryk Dziczek. Zawodnik ten dość szybko zdobył zaufanie trenera i po raz drugi w sezonie grał z opaską. Na trybunach pojawił się były kapitan gliwickiego zespołu Gerard Badia. Komplementował swoją byłą drużynę, ale sam musiał przyznać, że Pogoń była lepsza.

Mecz ten potwierdził fakt, że Pogoń nie leży Piastowi. Od czasu mistrzostwa Gliwiczan w 2019 roku Portowcy tylko 3 razy przegrali z Piastunkami.

Po tej kolejce Pogoń awansowała na 5. miejsce, a Piast spadł na 8. pozycję w tabeli. Teraz nastąpi długa przerwa na reprezentację. W tym czasie Piast zagra sparing z Wisłą Kraków, a Pogoń z Udinese Calcio. Po wznowieniu rozgrywek do Gliwic przyjedzie Widzew Łódź, a do Szczecina Korona Kielce.

Składy:

Piast Gliwice:

Domen Gril- Ema Twumasi, Jakub Czerwiński (kapitan; 83′ Levis Pitan), Juande Rivas, Jakub Lewicki- Ivan Lima (61′ Jason Lokilo), Quentin Boisgard, Jakub Łabojko (73′ Oskar Leśniak), Hugo Vallejo (83′ Jorge Felix- od 83′ kapitan)- Leandro Sanca i Samuel Ntamack (73′ Andreas Katsantonis).

Trenerem był Polak: Daniel Myśliwiec.

Ławka rezerwowych:

Marcel Mendes- Dudziński, Jakub Grelich, Oliwier Maziarz, Filip Borowski, Szczepan Mucha i Maciej Kucharski.

Pogoń Szczecin:

Valentin Cojocaru- Alessandro Riccio (83′ Hussein Ali), Dimitrios Keramitsis, Lukas Willen, Benjamin Mendy- Kellyn Acosta (71′ Jan Biegański), Patryk Dziczek (kapitan), Maciej Wojciechowski- Darko Churlinov (82′ Musa Juwara), Jordi Sanchez i Paul Mukairu (83′ Attila Szalai).

Trenerem był Hiszpan: Oscar Garcia.

Ławka rezerwowych:

Hubert Renka, Kevin Dąbrowski, Kamil Grosicki, Jean- Pierre Nsame, Jacek Czapliński i Natan Ława.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *