Przed nami 16. kolejka PKO Ekstraklasy. Po przerwie reprezentacyjnej wracają rozgrywki krajowe, a w sobotę o godzinie 17:30 na stadion przy ul. Limanowskiego 83 zawita Piast Gliwice, który będzie chciał przeciwstawić się rozpędzonym w ostatnich tygodniach Medalikom. Czy Piast sprawi sensację?
Ostatnie starcia i forma drużyn
Zdecydowanie słabszą formą może „pochwalić się” Piast Gliwice, który okupuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów. Czy gospodarze mogą dopisać sobie trzy punkty jeszcze przed pierwszym gwizdkiem? Nic bardziej mylnego. Po przejęciu sterów przez Daniela Myśliwca gliwiczanie powoli zaczynają dobrze operować piłką, częściej stwarzają sytuacje bramkowe, zaczęli również regularnie trafiać do siatki. Ostatnie ligowe spotkanie wygrali z GKS-em Katowice 1:3, a wcześniej bezbramkowo zremisowali z Koroną Kielce.
Mimo że Piast nadal znajduje się na dnie tabeli po słabych wynikach i chaosie za kadencji Aleksandara Vukovicia, to pod wodzą nowego trenera widać światełko w tunelu. Raków musi brać poprawkę na to, że obecny Piast to nie jest ten z początku sezonu.
Raków Częstochowa natomiast kontynuuje serię bardzo dobrych występów. Kapitalny mecz z Cracovią, wygrana w Białymstoku, remis w europejskich pucharach ze Slavią Praga oraz wysoka wygrana z Koroną Kielce sprawiły, że zespół wrócił do czołowej piątki ligi i ponownie włącza się do walki o Mistrzostwo Polski. Mecz z Piastem jest dla Medalików obowiązkowy do wygrania, jeśli chcą zbliżyć się do liderującego Górnika Zabrze.
Sytuacja kadrowa
W kadrze Rakowa Częstochowa nie ma nowych kontuzji. Wiadomo jednak, że w meczu nie będą mogli wystąpić Erik Otieno oraz Vladysław Kochergin. W zespole Piasta Gliwice zabraknie Igora Drapińskiego i Quentina Boisgarda – obaj pauzują za cztery żółte kartki.
Raków musi zagrać ostrożnie, aby zachować pełną gotowość do czwartkowego meczu Ligi Konferencji Europy z Rapidem Wiedeń.
Historia pojedynków
W ostatnich starciach Rakowa z Piastem aż trzykrotnie górą byli gliwiczanie, w tym raz w Pucharze Polski, wygrywając 3:0. Dwa zwycięstwa zanotował również zespół Marka Papszuna. Rywalizacja historyczna między obiema ekipami jest więc bardzo wyrównana, co zapowiada emocjonujące spotkanie w Częstochowie.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz