27 lutego w ramach 23. Kolejki PKO BP Ekstraklasy odbyły się Derby Trójmiasta. Emocjonująca bitwa odwiecznych rywali skończyła się remisem 2:2. Szalone starcie Arki i Lechii było pełne piłkarskiej rywalizacji, emocji oraz kontrowersji, która została tematem sporów pomeczowych.
Piękny początek
Ozdobą pierwszej części spotkania była niesamowita bramka dziewiętnastoletniego Oskara Kubiaka. Młody piłkarz Arki popisał się uderzeniem światowej klasy.
𝐎𝐒𝐊𝐀𝐑 𝐊𝐔𝐁𝐈𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐊! 🚀🚀🚀 𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐆𝐎𝐎𝐎𝐋! 🤯 Arka prowadzi w Derbach Trójmiasta! 🔥
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/ilX7ovSDxi
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 27, 2026
Arkowcy prowadzili zatem od piątej minuty, a Lechia musiała gonić wynik. Zespół Johna Carvera miał świetną okazję, aby odpowiedzieć już w dziesiątej minucie, kiedy to Camilo Mena po świetnym dryblingu dośrodkował piłkę w pole karne. Jego podania nie wykorzystał Bujar Pllana. Dosłownie moment później Lechiści znów stanęli przed szansą na wyrównanie. Tym razem Tomáš Bobček wyszedł sam na sam, ale jego zamiary przewidział Damian Węglarz. Po nieuznanej bramce Lechii, ze względu na spalonego i kilku innych sytuacji obu zespołów mecz ostygł z emocji. Drużynom brakowało konkretów pozwalających na zaskoczenie rywala. Podczas doliczonego czasu zrobiło się naprawdę gorąco w polu karnym Arki. Każdy myślał, że strzał głową króla strzelców wpadnie do siatki, ale w ostatniej chwili futbolówkę musnął Hermoso i ta obiła się tylko o słupek.
𝐊𝐈𝐊𝐄 𝐇𝐄𝐑𝐌𝐎𝐒𝐎! 𝐖𝐎𝐖! 😱 Niesamowita interwencja obrońcy gospodarzy! 👏
Arka nadal prowadzi z Lechią!
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/dK7KqktVrt
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 27, 2026
Nadrabianie strat i zagwozdka sędziego
Arkowcy zaczęli drugą połowę jeszcze lepiej niż pierwszą. Już po trzydziestu sekundach na listę strzelców wpisał się Marc Navarro. Dwubramkowa przewaga dawała gospodarzom nadzieję na spokojne granie do końca meczu. Szansę na powrót Lechii przedłużał Paulsen, który kilka razy popisywał się świetnymi paradami. Zawodnicy Johna Carvera złapali kontakt w pięćdziesiątej trzeciej minucie za sprawą Kacpra Sezonienki. Pomocnik Lechistów na początku dobrze dośrodkował, a potem dobrze odnalazł się w polu karnym. Nie musieliśmy długo czekać na kolejny cios Lechii. Aleksandar Ćirković zgubił na skrzydle obrońcę i podał piłkę na przedpole do Ivana Zhelizko, który uderzył z impetem, a piłka po rykoszecie zatrzepotała w siatce.
𝐒𝐙𝐀𝐋𝐎𝐍𝐄 𝟏𝟎 𝐌𝐈𝐍𝐔𝐓 𝐖 𝐆𝐃𝐘𝐍𝐈! 🌪️ Strzelanie w drugiej połowie rozpoczęła Arka, ale po chwili Lechia odpowiedziała dwoma golami! 🔥
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/bLZ88KtBTw
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 27, 2026
Wynik remisowy mógł utrzymywać się krótko, bo Arka miała kapitalną okazję do wyjścia na prowadzenie, której nie wykorzystał Sebastian Kerk. Piłka po uderzeniu Niemca obiła tylko słupek. W siedemdziesiątej trzeciej minucie doszło do sytuacji, która wywołała kontrowersję po ostatnim gwizdku. Doszło do starcia między Gutkovskisem, a Planną. Obrońca Lechii przytrzymywał Łotysza w polu karnym. Główny arbiter Paweł Raczkowski nie dostrzegł przewinienia z boiska, a sędzia VAR nie zasugerował mu sprawdzenia sytuacji przy monitorze. Dziesięć minut przed końcem spotkania groźny atak bocznym sektorem przeprowadzili Arkowcy. Kąśliwy strzał Rusyna obronił dobrze dysponowany Alex Paulsen. Ostatnia akcja derbów mogła przesądzić o zwycięstwie przyjezdnych. Futbolówkę po wgraniu w pole karne uderzył z powietrza Tomáš Bobček, ale na posterunku był Damian Węglarz. Derby Trójmiasta zakończyły się remisem 2:2, a oba zespoły mogły czuć niesamowity niedosyt.
Grafika: PKO BP Ekstraklasa
Mocne słowa Dawida Szwargi
Trener Arki Gdynia nie gryzł się w język na konferencji pomeczowej. Skomentował kontrowersyjną sytuację w polu karnym Lechii Gdańsk:
Pan sędzia Var dziś dostosował się chyba do jakości murawy albo nawet ją przebił, jeśli chodzi o sytuację Gutkovskisa w polu karnym. Sytuacja była tak oczywista, że nie mogła być już bardziej. Wyobraźmy sobie, że to ostatnia kolejka w sezonie, a Legia i Widzew wygrywają swoje mecze i Arka ląduje w strefie spadkowej […]. Boli to nas bardzo jako drużynę, która dała dziś z siebie maksimum.
Pytanie o tę sytuację otrzymał również John Carver:
Będąc szczerym, ja jeszcze tych wszystkich sytuacji nie widziałem. Byliśmy około pięćdziesięciu metrów od tej sytuacji, więc pozostaje nam tylko gdybanie.
Mimo kontrowersji nie można zapomnieć o wielu ciekawych przemyśleniach taktycznych, omawianych przez szkoleniowców na konferencji.
Następne mecze
Arka ma do nadrobienia mecz 19. kolejki z Radomiakiem Radom, który rozegrają 5 marca. W ramach 24. kolejki czeka ich wyjazdowe spotkanie z Wisłą Płock, które odbędzie się 9 marca o 19:00. Lechia Gdańsk 6 marca o 20:30 zagra u siebie z Jagiellonią Białystok.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz