Trzecia ligowa porażka Wisły! Klątwa gliwickiej ziemi nie została przełamana.

Trzecia ligowa porażka Wisły! Klątwa gliwickiej ziemi nie została przełamana.

W ramach 20 kolejki Ekstraklasy na stadionie przy Okrzei 20 Piast Gliwice gościł Wisłę Płock. Spodziewaliśmy się wyrównanego spotkania, ponieważ obie drużyny są teraz w bardzo dobrym dla siebie momencie. Przed tym spotkaniem Gliwiczanie wygrali 5 ze swoich ostatnich 7 meczów, natomiast Wisła celowała w przebicie klubowego rekordu 11 kolejnych spotkań bez porażki.

Od samego początku spotkania obie drużyny chciały zaskoczyć swojego rywala. Pierwsza do słowa doszła ekipa Mariusza Misiury, ale wraz z upływem czasu coraz częściej musiała oddać pola drużynie z Okrzei. Po stronie gospodarzy pozytywnie wyróżniał się Jakub Lewicki, który parę razy sam próbował pokonać Rafała Leszczyńskiego. W okolicach 30 minuty Wisła przerwała oblężenie i po serii szybkich odbiorów na połowie Piasta stworzyła kilka niebezpiecznych sytuacji.

Najgroźniejszą z nich było bez wątpienia wejście Žana Rogeljiego, po którym Płocczanie trafili w poprzeczkę oraz kapitalną obroną z linii bramkowej popisał się obrońca Piasta- Emmanuel Twumasi. Pod koniec pierwszej połowy Piast za sprawą Lewickiego próbował wyjść na prowadzenie, ale młodzieżowiec strzelił minimalnie niecelnie.

Druga połowa zachowała podobny schemat co pierwsza część, ponieważ to Piast był częściej przy piłce i stwarzał sobie kolejne akcje pod polem karnym Wisły. Ekipa Misiury przerywała ataki gospodarzy okazjonalnymi kontrami. W okolicach 60 minuty drużyna gości zdecydowała się na pierwsze zmiany, gdy za Dominika Kuna wszedł jego młodszy imiennik Sarapata.

Im bliżej mecz biegł ku końcowi, widać było pewną przewagę Piasta. Zawodnicy Wisły często mylili się technicznie czy niedokładnie wyprowadzali piłkę. Na słowa uznania zasługuje pressing drużyny Daniela Myśliwca. Po jednym z takich skoków pressingowych piłkę Danemu Pacheco odebrał Jorge Felix, który pociągnął ofensywną akcję dla gospodarzy, samemu trafiając ostatecznie do siatki Leszczyńskiego. Hiszpan zdobył swoją drugą bramkę w sezonie.

Po strzelonym golu w drużynie Wisły zadebiutował Marin Karamarko, nowy chorwacki środkowy obrońca, a Piast nastawił się na kontratakowanie gości. Wisła grała bardzo niedokładnie, nie wiedząc jak przebić się przez dobrze ustawionych gospodarzy. Szansę na remis miał w samej końcówce Łukasz Sekulski, ale doświadczony napastnik uderzył głową ponad bramkę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1-0 dla Piasta. Sędzią głównym tego spotkania był Karol Arys.

W 21 kolejce Piast zmierzy się z Lechem w Poznaniu, a Wisła ugości u siebie Widzew Łódź.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *