Wisła Kraków pokonała Śląsk Wrocław 2:1 w spotkaniu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Biała Gwiazda długo prowadziła po trafieniu Angela Rodado, jednak goście zdołali wyrównać w drugiej połowie. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, w doliczonym czasie gry Alan Uryga zapewnił krakowianom zwycięstwo.
Spotkanie rozpoczęło się od aktywnej gry obu zespołów z większym naciskiem na gospodarzy. Już w 4. minucie Alan Uryga miał okazję po dośrodkowaniu Ertlthalera, ale jego uderzenie okazało się być niecelne. Chwilę później Śląsk odpowiedział akcją Dembélé, po której debiutant w zespole Śląska – Camoes oddał strzał głową. Na posterunku był jednak Łubik.
W 9. minucie Wisła ponownie zagroziła bramce gości. Uryga zgrał piłkę głową do Youana, który uderzył z półwoleja. Niemczycki interweniował bez zarzutu i złapał piłkę z bliskiej odległości.
Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na stadionie Synerise Arena musieli czekać do 16. minuty. Kacper Duda podał do Angela Rodado, a Hiszpan mocnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce. Niemczycki nie miał większych szans na skuteczną obronę, a Wisła objęła prowadzenie.
W kolejnych minutach gospodarze szukali następnych okazji. Po kontrataku w 20. minucie Youan zagrał do Rodado, lecz napastnik trafił w obrońcę. Swoich szans próbowali również Božić i Ertlthaler, a w 21. minucie Darijo Grujčić oddał strzał z rzutu wolnego, który przeleciał nad bramką.
Końcówka pierwszej połowy należała do Wisły, która stwarzała kolejne zagrożenie. Youan w 41. minucie znalazł się na spalonym po urwaniu się obrońcom, a chwilę później popisał się efektownym dryblingiem i uderzył na krótki słupek. Bramkarz Śląska poradził sobie z próbą Francuza.
Do przerwy wynik już się nie zmienił. Wisła schodziła do szatni z prowadzeniem 1:0.
Śląsk wyrównuje, Wisła walczy do końca…
Po zmianie stron gospodarze nadal szukali drugiego gola. W 48. minucie Krzyżanowski zdecydował się na strzał z dystansu. Piłka trafiła w słupek, a następnie wyszła poza boisko. W 64. minucie kolejną próbę podjął Youan, lecz jego uderzenie także minęło bramkę.
Wisła nie zdołała podwyższyć prowadzenia, a Śląsk cierpliwie czekał na swoją szansę. Ta nadeszła w 76. minucie. Linares posłał podanie w wolną strefę do Ciućki, który wykorzystał sytuację i pokonał Łubika. Goście doprowadzili do wyrównania, a na tablicy wyników pojawił się rezultat 1:1.
W końcowych minutach obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 85. minucie blisko zdobycia bramki był Rodado, ale nie zdołał skierować piłki do siatki.
Gdy wszystko wskazywało na podział punktów, Wisła otrzymała jeszcze jedną szansę. W 90+2. minucie dośrodkowanie z rzutu wolnego trafiło w pole karne Śląska. Alan Uryga wyskoczył do piłki i strzałem głową umieścił ją w siatce!
Biała Gwiazda zdobyła zwycięską bramkę w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, pokonując Śląsk Wrocław 2:1.
Wisła zwycięża po emocjonującej końcówce
Wisła mogła kontrolować przebieg całego spotkania ale jednobramkowa zaliczka prawie ukarała chwilę dekoncentracji i gdyby nie kapitan, który w tym meczu przyszedł gospodarzom na ratunek – wynik mógłby być zdecydowanie inny.
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 2:1. Biała Gwiazda triumfuje po bramce kapitana w doliczonym czasie gry!
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz