Bartłomiej Poczobut ma nowy klub. Zamienił Polonię na rzecz lokalnego rywala.

Bartłomiej Poczobut ma nowy klub. Zamienił Polonię na rzecz lokalnego rywala.

Od jakiegoś czasu wiadomo było, że Bartłomiej Poczobut nie może liczyć na zaufanie ze pionu sportowego Polonii Warszawa. Doświadczony pomocnik zdecydował się więc na zmianę barw klubowych.

 

 

Poczobut zmienił klub, ale nadal będzie występował na poziomie pierwszej ligi. Były gracz między innymi Widzewa, zdecydował się bowiem na przenosiny do Pogoni Siedlce – lokalnego rywala Polonii Warszawa.

Jeszcze kilka miesięcy temu, odejście Poczobuta z ekipy ,,Czarnych Koszul” było wręcz nie do pomyślenia. W zeszłej rundzie, Poczobut był jednym z filarów drużyny z Warszawy. Rozegrał on dziewiętnaście spotkań, w których zanotował jedną bramkę i jedną asystę. Zawodnik błyszczał w drugiej linii zespołu, będąc jednym z najlepszych i najbardziej doświadczonych zawodników drużyny z Konwiktorskiej. 32-latek w CV może wpisać sobie bowiem występy dla Widzewa Łódź, Stali Rzeszów, Puszczy Niepołomice czy GKS-u Katowice. Wszystko zmieniło się jednak pod koniec roku, gdy zawodnik stracił w oczach pionu sportowego na tyle, że ten, ku zdziwieniu kibiców, zdecydował się na wystawienie go na listę transferową. 

 

Bartłomiej Poczobut zmienia klub, ale zostaje w pierwszej lidze. Pomocnik zagra w Pogoni Siedlce!

Poczobut podpisał z siedleckim klubem kontrakt do zakończenia obecnego sezonu. Co ważne, w umowie znajduje się zapis, umożliwiający jej prolongatę o kolejne dwanaście miesięcy. Wydaje się, że przyszłość doświadczonego pomocnika w Pogoni Siedlce będzie zależała od tego, czy zespół zdoła utrzymać się na poziomie pierwszej ligi. 

Na ten moment, drużyna prowadzona przez Adama Noconia znajduje się na dwunastym miejscu, a nad strefą spadkową ma dziewięć punktów przewagi. Jeśli Siedlczanie wiosną nie wpadną w dołek, wielce prawdopodobny jest scenariusz, ukazujący pozostanie zespołu na zapleczu Ekstraklasy na kolejny sezon.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *