Kraków znów na drodze Legii! Wisła już pokonana, teraz czas przełamać klątwę Cracovii
Legia Warszawa wraca do Krakowa z jednym celem: zdobyć trzy punkty i podtrzymać serię meczów bez porażki. Po zwycięstwie 2:0 nad Wisłą na drodze Wojskowych stanie Cracovia. Sobotni wieczór może być jednak znacznie trudniejszy, niż sugeruje ligowa tabela.
Krakowski rozdział numer dwa. Legia nie zamierza zwalniać
Jeszcze nie opadły emocje po głośnym starciu z Wisłą Kraków, a Legia Warszawa szykuje się do kolejnej rywalizacji z zespołem ze stolicy Małopolski.
Tym razem nie będzie Łazienkowskiej, własnych trybun i atutu gospodarza. W sobotę, 17 października, o godzinie 20:15 Wojskowi wybiegną na murawę Stadionu Cracovii przy ulicy Józefa Kałuży 1.
Po zwycięstwie nad Wisłą apetyty w Warszawie są duże. Legia nie przegrała jeszcze żadnego ligowego spotkania w sezonie 2026/27, a jej bilans po dziesięciu kolejkach to sześć zwycięstw, cztery remisy i 22 punkty.
Drużyna Marka Papszuna znajduje się w ścisłej ligowej czołówce. Jednak jeśli warszawianie chcą realnie walczyć o najwyższe cele, muszą regularnie wygrywać również na trudnych wyjazdach.
A Kraków od kilku lat takim miejscem właśnie jest.
Klątwa stadionu Cracovii. Czas wreszcie ją zakończyć!
Jest statystyka, która przed sobotnim spotkaniem powinna szczególnie mobilizować piłkarzy Legii.
Wojskowi nie wygrali ligowego meczu na stadionie Cracovii od 22 listopada 2020 roku.
Wtedy warszawianie zwyciężyli 1:0 po trafieniu Filipa Mladenovicia.
Od tego czasu wyjazdy na stadion przy ulicy Kałuży nie przynosiły Legii nawet jednego punktu. W 2025 roku warszawianie przegrali tam dwukrotnie: 1:3 oraz 1:2.
Trudno o bardziej wymowny sygnał, że sobotni mecz nie będzie spacerkiem.
Można mieć lepszą kadrę, wyższą pozycję w tabeli i znakomitą serię bez porażki. Historia jednak pokazuje, że Cracovia potrafi znaleźć sposób na Legię przed własną publicznością.
Tyle że każda seria kiedyś się kończy.
Czy właśnie teraz Wojskowi wreszcie odczarują stadion przy Kałuży?
Cracovia nie zachwyca w tabeli, ale u siebie potrafi uderzyć
Patrząc wyłącznie na tabelę, łatwo byłoby wskazać Legię jako zdecydowanie mocniejszą drużynę.
Cracovia po dziesięciu spotkaniach ma na koncie 11 punktów, trzy zwycięstwa, dwa remisy i pięć porażek. Zajmuje jedenaste miejsce.
Nie jest to bilans, który powinien robić wrażenie na zespole walczącym o mistrzostwo Polski.
Problem polega jednak na tym, że Pasy u siebie potrafią być znacznie groźniejsze, niż sugeruje ich dorobek punktowy.
W czterech ostatnich meczach domowych Cracovia trzykrotnie zwyciężała. Pokonała Raków Częstochowa 2:1, Wieczystą Kraków 3:2 oraz Zagłębie Lubin 3:1. Jedyną porażkę poniosła z Górnikiem Zabrze 0:1.
Szczególnie ostatnie spotkanie może dodać gospodarzom pewności siebie.
Po czterech kolejnych ligowych porażkach zespół Bartosza Grzelaka przełamał złą serię, pokonując Zagłębie 3:1. Dwie bramki zdobył Ajdin Hasić z rzutów karnych, a wynik ustalił Mohamed Berte.
To ważne ostrzeżenie dla Legii: gospodarze nie zamierzają oddawać punktów bez walki.
Marek Papszun przed kolejnym sprawdzianem
Legia rozpoczęła sezon w sposób, na który jej kibice czekali od dawna.
Sześć zwycięstw, cztery remisy i ani jednej porażki. Co więcej, dorobek 22 punktów po dziesięciu kolejkach jest najlepszym wynikiem warszawskiego klubu na tym etapie od mistrzowskiego sezonu 2020/21.
To jednak dopiero początek rozgrywek.
Największym wyzwaniem dla Marka Papszuna będzie utrzymanie regularności i skuteczności zespołu.
Legia musi udowodnić, że potrafi nie tylko wygrywać wielkie mecze przy Łazienkowskiej, ale również kontrolować spotkania na stadionach, na których w poprzednich latach często traciła punkty.
W sobotę liczyć się będzie przede wszystkim koncentracja, skuteczność pod bramką rywala i odpowiedzialność w defensywie.
Cracovia pokazała już, że potrafi walczyć do samego końca. Dlatego Legia nie może pozwolić sobie na moment rozluźnienia.
Po kontrowersjach z Wisłą znów spojrzenia na sędziego
Ostatni klasyk z Wisłą pozostawił po sobie nie tylko sportowe emocje, ale również szeroką dyskusję o decyzjach arbitrów.
Teraz przed kolejnym krakowskim spotkaniem znamy już nazwisko sędziego głównego.
Mecz Cracovia – Legia poprowadzi Piotr Lasyk z Bytomia.
Jego asystentami będą Sławomir Kowalewski i Damian Rokosz, a za system VAR odpowiadać będą Kornel Paszkiewicz oraz Adam Kupsik.
Pozostaje mieć nadzieję, że po sobotnim spotkaniu najwięcej będziemy mówić o bramkach, akcjach i piłkarzach, a nie o kolejnych kontrowersjach sędziowskich.
Bo polska piłka potrzebuje wielkich meczów, nie kolejnych tygodni dyskusji o gwizdkach.
Wisła już pokonana. Teraz Legia musi zrobić swoje
Zwycięstwo 2:0 nad Wisłą było dla kibiców Legii powodem do satysfakcji, szczególnie po całej atmosferze towarzyszącej tamtemu spotkaniu.
Ale futbol nie żyje przeszłością.
W sobotę wynik meczu z Wisłą nie da Wojskowym ani jednego dodatkowego punktu. Każdą bramkę trzeba będzie wypracować od nowa, a każde zwycięstwo wywalczyć na boisku.
Cracovia ma swoje argumenty, własną publiczność i historycznie niewygodny dla Legii stadion.
Warszawianie mają natomiast znakomitą serię, rosnącą pewność siebie i ogromną motywację do przerwania wyjazdowej niemocy.
Po Wisłę sięgnęliśmy po trzy punkty. Teraz czas wrócić z Krakowa z kolejnymi trzema.
Czy Legia wreszcie odczaruje stadion Cracovii?
Przekonamy się już w sobotni wieczór.
HEJ LEGIO, TYLKO ZWYCIĘSTWO! 💚🤍❤️
Informacje o meczu
-
Spotkanie: Cracovia – Legia Warszawa
-
Rozgrywki: PKO BP Ekstraklasa, 11. kolejka
-
Data: sobota, 17 października 2026
-
Godzina: 20:15
-
Stadion: Stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego, Kraków
-
Sędzia: Piotr Lasyk
-
Transmisja: CANAL+ Sport 3, CANAL+ 4K oraz CANAL+ Online
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.








Dodaj komentarz