We wtorek 2 grudnia o godzinie 17:30 na Stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk zostanie rozegrany jeden z najciekawszych meczów 1/8 finału Pucharu Polski. Lechia Gdańsk podejmie Górnika Zabrze. Transmisja na żywo w TVP Sport i Canal+ Sport.
Górnik przyjeżdża do Trójmiasta w dołku formy. Podopieczni trenera Michała Gasparika nie wygrali od trzech kolejek: najpierw bolesna porażka 0:2 w Lubinie z Zagłębiem, potem remis u siebie z Wisłą Płock (1:1) i wreszcie katastrofalny występ w Radomiu, gdzie Radomiak rozbił ich 4:0.
Ofensywa zabrzan praktycznie nie istnieje. Kompletnie zawodzili dotychczasowi liderzy ataku – skrzydłowi Maksym Chłań i Ousmane Sow, który w ostatnich tygodniach wygląda jak cień samego siebie.
Dużo nerwów kosztują też występy młodego bramkarza Marcela Łubika – jego proste błędy stały się już znakiem rozpoznawczym. Kibice Trójkolorowych mogą odetchnąć, gdyż w pucharowym spotkaniu między słupkami zobaczymy bardziej doświadczonego Tomasza Loskę.
W Radomiu, z powodu urazów, zabrakło dwóch kluczowych zawodników środka pola – Jarosława Kubickiego i Lukasa Ambrosa, ale klub zapewnia, że obaj wrócą do składu na mecz z Lechią.
ℹ️ Jarek Kubicki opuścił mecz z Wisłą Płock z powodu choroby. Niestety, w tym tygodniu Jaro oraz Ambro odnieśli urazy na treningach i nie byli gotowi w 100% na dzisiejsze spotkanie w Radomiu. Mamy nadzieję, że oboje wrócą do składu już we wtorkowym meczu pucharowym. https://t.co/MjwJzNwrrp
— Mateusz Antczak (@mateuszantczak_) November 28, 2025
Tymczasem Lechia jest w zupełnie innym świecie. Biało-zieloni złapali wiatr w żagle i w trzech ostatnich ligowych spotkaniach zdobyli siedem punktów: zwycięstwa 2:1 z Widzewem i efektowne 5:1 z Termaliką u siebie oraz cenny remis 2:2 na wyjeździe z Legią Warszawa.
Absolutną gwiazdą zespołu jest Słowak Tomáš Bobček – w trzech ostatnich kolejkach zdobył aż trzy dublety (sześć goli!) i z 11 trafieniami prowadzi w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy. Świetną formę potwierdził także w reprezentacji Słowacji, gdzie w meczu z Irlandią Północną strzelił zwycięską bramkę.
Lechia to obecnie maszyna do strzelania – 32 gole w 17 kolejkach to drugi wynik w lidze (lepszy i jedną bramkę jest tylko Radomiak). Z drugiej strony defensywa gdańszczan pozostawia wiele do życzenia – 35 straconych bramek to najgorszy wynik w całej Ekstraklasie. Lechia nie kalkuluje i odważnie idzie do przodu, często jednak zapominając o zabezpieczeniu tyłów.
Droga obu drużyn do 1/8 finału była wymagająca. Górnik w poprzedniej rundzie wyeliminował po bardzo zaciętym meczu inny trójmiejski zespół – Arkę Gdynia (2:1). Lechia potrzebowała dogrywki, by pokonać na wyjeździe pierwszoligową Puszczę Niepołomice (3:1).
Warto pamiętać, że ostatnie spotkanie tych drużyn – w 1. kolejce bieżącego sezonu w Zabrzu – padło łupem Górnika (2:1) po golach Kubickiego i Lukoszka. Czy teraz, na własnym terenie, Lechia zrewanżuje się za tamtą porażkę?
Przed sezonem trener Gasparik otwarcie mówił, że Puchar Polski jest dla niego priorytetem i chce powalczyć o trofeum. Po blamażu w Radomiu wielu kibiców zaczęło się zastanawiać, czy aby nie był to świadomy „odpoczynek” kluczowych graczy przed pucharowym starciem…
Lechia jest faworytem, napędzana fenomenalną formą Bobčka i wsparciem własnych kibiców. Górnik jednak potrafi zaskakiwać w pucharowych bojach, a historia lubi się powtarzać. Jedno jest pewne – w środowy wieczór w Gdańsku nie zabraknie emocji. Kto zrobi krok w stronę ćwierćfinału? Przekonamy się już niebawem.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.






Dodaj komentarz