Wczoraj o 20:15 odbył się mecz między Jagiellonią a Śląskiem zakończony wynikiem 2:1. Jedyną bramkę dla gości zdobył ich kapitan, Piotr Samiec-Talar, który niestety chwilę później złamał nadgarstek.
W 81. minucie zdobył bramkę z rzutu karnego, 6 minut później musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Piotr Samiec-Talar, kapitan Śląska Wrocław złamał nadgarstek i czeka go operacja. Jego przerwa w grze nie jest jeszcze ustalona.
Do tej okropnej sytuacji doszło gdy kontuzjowany był przy piłce. Odebrać ją próbował obrońca Jagielloni, Guilherme Montoia. Podciął on jednak rywala, który upadając na murawę miał ułożoną rękę prosto. Taka forma złamania to dosyć częsta sytuacja nie tylko u piłkarzy, ale i u zwykłego człowieka.
Dla Wojskowych jest to niemały problem. Tracą oni na jakiś czas lidera zespołu, który oprócz swoich cech kapitana notuje duże liczby. W tym sezonie ma już 5 bramek i 4 asysty, a jedyny mecz w którym nie miał udziału przy golu to spotkanie 3 kolejki z Cracovią.
Na czas pauzy, jego pozycję zajmie prawdopodobnie ostatnio pozyskany Karol Linetty, ale ciężko stwierdzić, czy godnie go zastąpi gdyż ten zagrał dopiero 2 mecze w Zielono-Biało-Czerwonych barwach.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz