Kilian Bavis nie dla Motoru Lublin! Zawodnik skorzystał z innej oferty.

Kilian Bavis nie dla Motoru Lublin! Zawodnik skorzystał z innej oferty.

Kilka dni temu pisaliśmy, że blisko przenosin do Motoru Lublin znajduje się Kilian Bavis. Jak się okazuje, gwiazda serbskiego FK Radnicki, zdecydowała się skorzystać z innej oferty.

 

 

Piłkarze Motoru Lublin, przygotowują się do rundy wiosennej, będąc na jedenastym miejscu w ligowej tabeli. By szybko zapewnić sobie utrzymanie, żółto-biało-niebiescy muszą zimą dokonać kilku wzmocnień – szczególnie na bokach obrony i pomocy. Na ten moment, żółto-biało-niebieskich nie wzmocnił ani jeden zawodnik. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w najbliższych dniach stan ten nie ulegnie zmianie, bowiem na ostatniej prostej, ,,wysypał się” transfer Kiliana Bavisa.

 

 

 

 

A szkoda, bo do polskiej elity mógł zawitać bardzo nietuzinkowy zawodnik. 27-latek jeszcze pięć lat temu, grał w niższych ligach włoskich. W sierpniu 2021 roku, Francuz zamienił tamtejszą Messinę na maltańską FC Birkirkarę. Jak wyszło w praniu, ten ruch okazał się ,,strzałem w dziesiątkę”! Skrzydłowy zaprezentował się tam z bardzo dobrej strony i już dwa lata później trafił do serbskiej Super ligi. W niej, zagrał już 77 razy, strzelając 16 goli i notując 21 asyst. Tylko w tym sezonie, Bavis zdobył pięć goli i zaliczył siedem asyst. 

 

 

Motor Lublin gra na zwłokę? Liga za pasem, a transferów brak. 

Jak już wspomnieliśmy, Motor Lublin w zimowym okienku transferowym nie dokonał ani jednego transferu. Czy oznacza to, że klubowi działacze grają na zwłokę? Może liczą, że z biegiem czasu, ceny za zawodników spadną i nie dość, że dokonają kilku wzmocnień, to jeszcze zaoszczędzą? Niezależnie od tego, efekt jest taki, że sytuacja kadrowa w Lublinie nie jest najlepsza. Zbroją się ligowi rywale, nawet ci, z którymi żółto-biało-niebiescy stoczą wiosną walkę o utrzymanie. A pewne jest, że łatwiej gra się o ligowy byt z nową energią w drużynie, niż bez niej. 

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *