Lech Poznań zagra w fazie ligowej Ligi Europy. Kolejorz w rewanżowym spotkaniu IV rundy eliminacji zremisował na wyjeździe z FC Thun 2:2. Po efektownym zwycięstwie 7:0 przed tygodniem przy Bułgarskiej mistrzowie Polski mieli ogromną zaliczkę i ostatecznie bez większych problemów przypieczętowali awans.
Spotkanie w Szwajcarii rozpoczęło się dla Lecha bardzo dobrze. W 17. minucie wynik otworzył Robert Gumny, który wykorzystał podanie Luisa Palmy i dał Kolejorzowi prowadzenie. Gospodarze szybko jednak odpowiedzieli. Zaledwie kilka minut później Simon Lengen doprowadził do wyrównania.
Jeszcze przed przerwą FC Thun zdołało odwrócić wynik. W 43. minucie Furkan Dursun wykorzystał sytuację stworzoną przez Nico Maiera i gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem 2:1.
Po zmianie stron Lech musiał przede wszystkim uspokoić spotkanie. Kolejorz długo nie potrafił narzucić rywalowi swojego stylu, a gra na trudnej nawierzchni nie ułatwiała zadania. Niels Frederiksen po meczu zwracał uwagę właśnie na problemy z operowaniem piłką i warunkami, w jakich przyszło grać jego zespołowi.
W 68. minucie poznaniacy doprowadzili jednak do remisu. Mateusz Lis zanotował asystę przy trafieniu Patrika Wålemarka, który znakomitym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 2:2.
Ostatecznie więcej bramek już nie padło. Lech zremisował z Thun 2:2 i dzięki zwycięstwu 7:0 w pierwszym spotkaniu wygrał cały dwumecz aż 9:2. Tym samym Kolejorz zameldował się w fazie ligowej Ligi Europy.
Zadanie wykonane
Choć rewanż w Szwajcarii nie był dla Lecha tak efektowny jak pierwsze spotkanie, najważniejszy cel został zrealizowany. Mistrzowie Polski nie roztrwonili gigantycznej przewagi i po raz pierwszy od kilku lat będą rywalizować w Lidze Europy.
Kolejorz może więc rozpocząć przygotowania do rywalizacji z europejską czołówką. Jak podkreślał po spotkaniu Niels Frederiksen, awans jest krokiem do przodu względem poprzedniego sezonu i daje zespołowi możliwość zmierzenia się z mocniejszymi rywalami.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz