Nieidealnie, ale skutecznie.

Nieidealnie, ale skutecznie.

Zagłębie Lubin rozegrało dziś bardzo słabe spotkanie. Mimo to ,,Miedziowi” zdołali dwukrotnie wepchnąć piłkę do bramki, a co za tym idzie — odnieść cenne zwycięstwo w meczu z sąsiadem w ligowej tabeli.

 

O nadzwyczajnej skuteczności ,,Miedziowych” świadczą przede wszystkim statystyki. Według współczynnika Expected Goals (xG), podopieczni Leszka Ojrzyńskiego powinni mieć na swoim koncie dwadzieścia osiem trafień. Po dzisiejszym meczu z Koroną Kielce mają ich już trzydzieści trzy! Co ciekawe, znaczną większość z nich ekipa z województwa dolnośląskiego zdobywa poprzez… wbicie futbolówki do siatki rywala.

 

Nie inaczej było we wspomnianym już starciu na świętokrzyskiej ziemi. Kielczanie szybko wyszli na prowadzenie, a ,,Miedziowi” wydawali się bezsilni. Impas trwał aż do osiemdziesiątej czwartej minuty, kiedy to piłkę do bramki z najbliższej odległości wbił Levente Szabo. Zaledwie dwie minuty później, po dalekim wrzucie z autu ogromny błąd popełnił Marcel Pięczek. 25—latek nie porozumiał się z bramkarzem i po niefortunnym strzale głową zanotował bramkę samobójczą.

 

Piłkarze z Lubina pokazali zaangażowanie i determinacje. Interesujący jest również przypadek Leszka Ojrzyńskiego. Drużyny prowadzone przez tego szkoleniowca nie należały do najbardziej efektownych, ale zawsze punktowały na zadowalającym poziomie. Dlaczego? Kluczowa jest powtarzalność i efektywność, czyli cechy, które charakteryzują Zagłębie.

 


,,
Nie były to ładne bramki, ale zdobyte po stałych fragmentach — rzucie z autu i rzucie wolnym. Mimo tego, w pierwszej połowie byliśmy dużo słabszą drużyną. Czujemy się trochę tak, jakbyśmy byli na obozie w Turcji. Nowi zawodnicy do nas dochodzą, debiutują, nie jesteśmy jeszcze zgrani, mamy również dużo strat przez kontuzje i transfery” — skomentował dzisiejsze spotkanie wspomniany już Ojrzyński.

 

Każdy medal ma jednak drugą stronę…

 

Ciekawe jak silny byłby zespół ,,Miedziowych”, gdyby posiadał on defensywę pokroju Wisły Płock. Na ten moment, Zagłębie Lubin straciło dwadzieścia siedem goli — to najgorszy wynik spośród drużyn znajdujących się w czołowej szóstce Ekstraklasy. Według statystyk linia obrony dolnośląskiej drużyny kapituluje z częstotliwością co sześćdziesiąt siedem minut. Lubinianie szczególnie słabo w tej materii prezentują się w delegacjach, gdzie tracą bramkę średnio co pięćdziesiąt dwie minuty.

 

Lekarstwem na defensywne bolączki ,,Miedziowych” ma być Lukas Bergquist, czyli 25—letni szwedzki boczny obrońca, który od jakiegoś czasu ma znajdować się pod obserwacją ze strony Rafała Ulatowskiego. Bergquist ma na swoim koncie występy zarówno w Allsvenskan (najwyższa liga w Szwecji), jak i jej zapleczu.

Korona Kielce – Zagłębie Lubin 1:2 (1:0)

Bramki: Pau Resta (18′) – Levente Szabo (84′), Marcel Pięczek (86′)

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *