Takich sytuacji na polskich boiskach nie chcemy oglądać. Aurelien Nguiamba władował się wyprostowaną nogą w piszczel Krzysztofa Kubicy. To cud, że 25-latek wyszedł z tego starcia cało!
Szesnastą kolejkę Ekstraklasy zainaugurowało spotkanie Bruk-Betu Termalici z Arką Gdynia. Mecz – jak można było się spodziewać – nie należał do najpiękniejszych. Nasiąknięta wodą ze śniegu murawa stadionu w Niecieczy, nie nadawała się do gry. Finalnie zdecydowano się rozegrać spotkanie, które poważną kontuzją mógł okupić strzelec gola przy Łazienkowskiej – Krzysztof Kubica.
Nguiamba to boiskowy bandyta? To cud, że nie spowodował poważnej kontuzji rywala.
Do całego zajścia miało miejsce w 64. minucie meczu. O piłkę w środkowej strefie boiska walczyli Aurelien Nguiamba (Arka Gdynia) i Krzysztof Kubica (Bruk-Bet Termalica). Pierwszy do futbolówki doszedł gracz ,,Słowników”. Gracz gości nie zamierzał odpuścić i chciał wślizgiem odebrać piłkę.
Chciał to słowo klucz. Francuz okazał się być spóźniony i zamiast w piłkę, trafił wprost w piszczel rywala. Kibica zaczął zwijać się z bólu a między zawodnikami wywiązała się mała szarpanina. Sędzia – Jarosław Przybył – nie zastanawiał się długo i pokazał Nguiambie czerwoną kartkę. Bezapelacyjnie to słuszna decyzja.
Arka gra w dziesiątkę! Nguiamba "nieco" przesadził z tym wejściem ????
???? Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cUAHv pic.twitter.com/HSFwOBfTN0
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 21, 2025
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem 2:0 Bruk-Betu. ,,Słoniki” wciąż znajdują się w strefie spadkowej, ale ich strata do piętnastego Motoru wynosi już tylko punkt. Arka pozostaje na dziesiątym miejscu w tabeli.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz