W sobotę o godzinie 14:45, w ramach 28. kolejki, rozegrano spotkanie pomiędzy przedostatnim Widzewem Łódź a czerwoną latarnią ligi – Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Był to klasyczny mecz o sześć punktów, który może mieć ogromne znaczenie w kontekście walki o utrzymanie w Ekstraklasie.
Od początku inicjatywę przejął Widzew, jednak nie potrafił zamienić swoich okazji na bramki. Z upływem czasu gra się wyrównała – momentami przeważali gospodarze, momentami „Słoniki”. Pierwsza połowa nie obfitowała jednak w sytuacje bramkowe i zakończyła się bezbramkowym remisem.
Druga część spotkania długo toczyła się w podobnym tempie, aż do 68. minuty. Wówczas, po faulu na Juljanie Shehu, obrońca gości Arkadiusz Kasperkiewicz zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Bruk-Bet został zmuszony do gry w osłabieniu.
Po uzyskaniu przewagi liczebnej Widzew wyraźnie podkręcił tempo. Gospodarze stworzyli kilka groźnych sytuacji, w tym trafili w poprzeczkę, ale długo brakowało skuteczności. Przełamanie przyszło dopiero w 89. minucie – słowackiego bramkarza Adriana Chovana pokonał Sebastian Bergier, zdobywając swoją 12. bramkę w tym sezonie.
Goście również mieli swoją okazję, jednak nie zdołali jej wykorzystać. Ostatecznie Widzew wygrał 1:0 i zgarnął niezwykle cenne trzy punkty.
Po tym spotkaniu Bruk-Bet Termalica nadal ma 25 punktów i jej szanse na utrzymanie coraz bardziej maleją. W kolejnym meczu Niecieczanie podejmą Wisłę Płock, która ostatnio pokonała Lechię Gdańsk 1:0 po trafieniu Kyriakosa Savvidisa – jego pierwszym w Ekstraklasie.
Ciekawostką jest fakt, że po porażce w Łodzi Bruk-Bet Termalica straciła już matematyczne szanse na mistrzostwo Polski. Najbliżej tytułu znajduje się obecnie Lech Poznań, który ma dwa punkty przewagi nad drugim Zagłębiem Lubin.
Widzew wciąż zajmuje 17. miejsce z dorobkiem 33 punktów, ale do bezpiecznej pozycji traci już tylko jedno „oczko”. W następnej kolejce RTS zmierzy się na wyjeździe z Radomiakiem Radom, który ostatnio przegrał 0:1 z Zagłębiem Lubin po golu Marcela Reguły.
Jak myślicie – czy Widzew lub Bruk-Bet zdołają się utrzymać w Ekstraklasie? I jak poradzą sobie w kolejnych spotkaniach?
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz