Raków Częstochowa w europejskich pucharach, jak dotąd, radzi sobie bardzo pewnie. Drużyna zajmuje 4. miejsce po efektownym pokonaniu Rapid Wiedeń 4:1. Główną postacią spotkania był jeden z piłkarzy Rakowa, który zdobył hat-tricka. Duża presja nieco opadła po ciągłych zawirowaniach oraz po wyciągnięciu wniosków po meczu z Piasta Gliwice. Wszystko powoli wraca na właściwe tory. Choć był to mecz ze słabszym Rapidem, każde zwycięstwo może cieszyć, tym bardziej że w tym sezonie już jeden polski zespół potrafił wygrać z drużyną z Wiednia.
Po rozpoczęciu meczu to goście mieli najwięcej do powiedzenia. Ich drużyna miała ochotę do gry i chciała przeciwstawić się zespołowi prowadzonemu przez Marka Papszun. Jednak niefortunne zagranie piłkarza Rapidu i faul na Patryku Makuchu doprowadziły do rzutu karnego, który skutecznie wykorzystał Jonatan Braut Brunes. Ten gol dodał Rakowowi motywacji i jeszcze przed przerwą, po świetnym dośrodkowaniu Brunesa oraz zachowaniu spokoju w polu karnym, Lamine Diaby-Fadiga zdobył kolejną bramkę.
Po przerwie gospodarze całkowicie przejęli kontrolę nad meczem. Raków swoje spotkanie rozgrywał w Sosnowcu, na stadionie ArcelorMittal Park. Wtedy Diaby-Fadiga strzelił dwie bramki w przeciągu trzech minut i skompletował hat-tricka. Na zamknięcie spotkania bramkę honorową dla drużyny gości zdobył Janis Antiste.
Kibice Rapidu Wiedeń szczelnie wypełnili stadion w Sosnowcu, prezentując efektowną oprawę oraz głośny, nieprzerwany doping. Tego sezonu z Polskimi drużynami nie będą jednak dobrze wspominać — najpierw przegrali w Poznaniu z „Kolejorzem” 1:4, a następnie powtórzyli ten wynik w Sosnowcu z Rakowem. Sięgając pamięcią do poprzedniego sezonu, Rapid wygrał w Krakowie z Wisłą 2:1, choć o rewanżu w Austrii lepiej nie przypominać, bo tam gospodarze zwyciężyli aż 6:1. Można więc powiedzieć, że tym razem bilans bramkowy został wyrównany.
Zwycięstwo z pewnością cieszy kibiców spod Jasnej Góry, jednak zawodnicy Rakowa muszą już myśleć o kolejnym ligowym wyzwaniu — niedzielnym starciu z Arka Gdynia.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz