Raków Częstochowa – Widzew Łódź. Czy „Medaliki” znów zwyciężą? Zapowiedź meczu

Raków Częstochowa – Widzew Łódź. Czy „Medaliki” znów zwyciężą? Zapowiedź meczu

Już w Wielką Sobotę, w ramach 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy, przy ul. Limanowskiego 83 pod Jasną Górą Raków Częstochowa podejmie Widzew Łódź.

Spotkanie będzie miało duży ciężar gatunkowy ze względu na sytuację obu zespołów w tabeli. Goście będą chcieli wziąć rewanż za ostatnią porażkę w Sercu Łodzi oraz znacząco poprawić swoją sytuację, być może nawet wydostać się ze strefy spadkowej. Z kolei drużyna „Medalików” walczy o kolejny krok w stronę europejskich pucharów.

 

Raków Częstochowa ostatni mecz ligowy wygrał 8 marca z Pogonią Szczecin 2:0. Było to jedno z lepszych spotkań zespołu pod wodzą Łukasza Tomczyka. Później przyszła porażka w Zabrzu z Górnikiem, a ostatni występ to remis na wyjeździe z Legią Warszawa. Miniony miesiąc nie był więc w pełni udany dla czerwono-niebieskich. Trener zapowiada jednak, że jego zespół chce zagrać podobnie jak przeciwko Pogoni, jeszcze bardziej dopracowując niektóre elementy.

 

– Tak jak mówiłem, to jest nasz styl gry. Oczywiście muszę się rozwijać jako trener i dodawać coś na bazie tego, jak poznałem ligę. Trzeba mieć różne momenty – nie grać cały czas szalonej piłki. Podstawą jest jednak granie, a z Pogonią to granie było. Wierzę, że tutaj też pokażemy taki futbol – mówił na konferencji prasowej Łukasz Tomczyk.

 

Szkoleniowiec odniósł się także do sposobu rozmontowania defensywy rywala:

 

– Nie gra się łatwo przeciwko blokowi trójkowych obrońców, który traci mało bramek i jest bardzo skonsolidowany. To będzie trudny mecz. Łatwiej się burzy niż buduje, ale my musimy zrobić maksimum – być kreatywni w trzeciej tercji, pokazać jakość indywidualną i przenieść na boisko akcje, nad którymi pracowaliśmy. Kluczowe będzie złapanie odpowiedniego rytmu, by wykreować sytuacje i zamknąć mecz w odpowiednich momentach.

 

W Rakowie nie zagrają kontuzjowani Tomasz Pieńko, Władysław Kochergin oraz Fran Tudor. Za kartki pauzuje również Lamine Diaby Fadiga.

 

Widzew Łódź swój ostatni mecz wygrał 7 marca, czyli dzień przed Rakowem. Następnie zanotował dwa remisy, co oznacza, że w ostatnim miesiącu zdobył o jeden punkt więcej niż rywal. Łodzianie nadal znajdują się jednak w strefie spadkowej i grają pod dużą presją. Jej konsekwencją mogą być słabsze występy, jak bezbramkowe remisy z Górnikiem Zabrze i Arką Gdynia.

 

Sytuacja kadrowa zespołu trenera Aleksandara Vukovicia również nie jest najlepsza. Niemal pewne jest, że nie zagra Lukas Lerager, Sebastian Bergier dopiero wrócił do treningów, a na pewno zabraknie Christophera Chenga, Osmana Bukariego (przebywającego w Afryce) oraz Steve’a Kapuadiego.

 

– Dziwny to okres. Nawet dzisiaj nie jesteśmy w komplecie. Z ostatniej wyjściowej jedenastki aż ośmiu zawodników było poza treningiem. Najtrudniejsza jest sytuacja Christophera Chenga. Lukas Lerager wraca do treningów, podobnie Sebastian Bergier. Cieszę się jednak, że mogliśmy skupić się na zawodnikach, którzy grali mniej – mówił Aleksandar Vuković.

 

– Kreowanie okazji jest do poprawy, ale pracować można nad wieloma rzeczami. Nie uważam, że wszystko w meczu z Górnikiem było złe, ale też nie chowam głowy w piasek – dodał szkoleniowiec Widzewa.

 

Mecz rozpocznie się o godzinie 14:45. Transmisja będzie dostępna w Canal+ oraz Canal+ Online. Sędzią spotkania będzie Paweł Raczkowski z Warszawy.

 

Moja Prognoza

 

Można spodziewać się dominacji Rakowa, przynajmniej do momentu zdobycia pierwszej bramki. Widzew najpewniej skupi się na defensywie i będzie szukał swoich szans w kontratakach. Jeśli jednak gospodarze pierwsi trafią do siatki, spotkanie może się otworzyć i stać bardziej wyrównane

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *