Poniedziałkowy mecz Stali Rzeszów z Ruchem Chorzów miał spory ciężar gatunkowy. Stal Rzeszów zaliczyła fatalny początek sezonu i potrzebuje punktów jak tlenu. Chorzowianie mierzą w ścisłą czołówkę tabeli Betclic 1. ligi i potrzebują zwycięstw. Dlatego właśnie starcie w Rzeszowie zapowiadało się pasjonująco.
W spotkanie lepiej weszli zawodnicy Ruchu. To oni egzekwowali pierwszy rzut rożny. Chorzowianie utrzymywali się przy piłce, nie dając dochodzić do strzałów ofensywnym graczom z Rzeszowa. Ruch dominował aż do 29. minuty spotkania. Od 29. do 35. minuty Stal zaczęła odważniej atakować. Jednak na niewiele to się zdało, bo bardzo skutecznie grali boczni obrońcy gości: Filip Wójcik i Abraham del Moral.
W 39. minucie meczu po zagraniu japońskiego pomocnika Shumy Nagamatsu piłka trafiła w rękę Kukułki. Sędzia podyktował rzutu karny. Do stojącej piłki podszedł Szymon Szymański, jednak bramkarz Stali obronił jego strzał. „Jedenastka” została jednak powtórzona, bo sędzia liniowy stwierdził, że golkiper rzeszowian w czasie strzału przekroczył linię bramową. Rzut karny powtórzono. Do piłki ponownie podszedł Szymański i tym razem efektownie wykorzystał szansę z jedenastu metrów.
Po straconej bramce zawodnicy gospodarzy ruszyli do ataku. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy idealna okazję na zdobycie wyrównującej bramki zmarnował pomocnik rzeszowian, Marcin Listkowski.
Do przerwy Ruch Chorzów prowadził ze Stalą Rzeszów 1:0.
Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla zawodników Stali. Rzeszowianie jako pierwsi oddali pierwszy strzał na bramkę w drugiej odsłonie i utrzymywali się przy piłce. Przez pewien czas gracze Ruchu nie mogli wyjść z własnej połowy. Jednak mimo przewagi gospodarzy ciągle było 1:0 dla Ruchu.
W 59. minucie rzeszowianie wykonywali rzut rożny, jednak cała akcja zakończyła się tylko niecelnym strzałem. W 60. minucie sędzia podyktował rzut wolny dla gospodarzy. W 62. minucie zawodnik Stali uderzył w mur utworzony przez piłkarzy Ruchu. W 63. minucie trener Ruchu przeprowadził potrójną zmianę. Na boisko weszli: Daniel Szczepan, Michał Chrapek i Jakub Kristan.
W 64. minucie faulowany był Nikodem Leśniak—Paduch. Ruch rozpoczął od rzutu wolnego. W 65. minucie Ruch atakował pozycyjnie, Shuma Nagamatsu chciał dośrodkować, jednak piłkę odebrał mu obrońca Stali. W 66 minucie nieudaną próbę zdobycia bramki miał Daniel Szczepan, jednak piłkę wyłapał obrońca Stali. W 67. minucie żółtą kartkę za ciągnięcie rywala za koszulkę otrzymał Andrej Lukić.
W 67. minucie niecelny strzał głową oddał Vladislav Krasovskiy. W 69. minucie przy piłce utrzymywali się przy piłce. W 70. minucie gracz Stali dośrodkowywał piłkę w pole karne, jednak czujność zachowała defensywa Ruchu.
Przez ostatnie 20 minut starcia dominowali gracze Stali, chociaż Ruch miał swoje okazje (na przykład w 73. minucie „Niebiescy” nie strzeli gola, choć atakowali trzema zawodnikami n a dwóch obrońców, czy w 76. minucie, gdy na bramkę Stali uderzał Daniel Szczepan). W 96. minucie czerwoną kartkę obejrzał pomocnik Stali Marcin Listkowski.
Spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem Ruchu Chorzów 1:o. Wygrana w Rzeszowie daje „Niebiskim” dziesiąte miejsce w tabeli. Stal Rzeszów po piątej kolejce dalej będzie okupować ostatnią lokatę w pierwszoligowej tabeli.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz