Wisła Płock jest zainteresowana zawodnikiem Motoru Lublin. Drużynę Mariusza Misiury ma wzmocnić Michał Król, który uchodzi za jednego z liderów zespołu ze stolicy województwa lubelskiego.
Informację o potencjalnych przenosinach Michała Króla do Wisły Płock przekazał Kamil Bętkowski. Według niego, ,,Nafciarze” są już dogadani z 25-latkiem, ale zawodnik trafi do płockiej drużyny dopiero latem. Król to jeden z liderów Motoru Lublin. W żółto-biało-niebieskich barwach, skrzydłowy rozegrał łącznie blisko sto pięćdziesiąt spotkań. Osiemnaście z nich, miało miejsce w bieżącej kampanii. Co ważne, siedemnaście z nich, 25-latek rozpoczynał w wyjściowej jedenastce. Mimo, że Król nie należy do najbardziej skutecznych graczy, to w minionej rundzie udało mu się zdobyć gola i zanotować trzy asysty.
Michał Król to zawodnik, który lubi wchodzić w pojedynki z rywalami. W obecnym sezonie, wchodził w nie średnio trzy razy na mecz. Z blisko połowy z nich, 25-latek wychodził zwycięsko. Wychowanek Motoru występuje nie tylko jako skrzydłowy, ale również jako prawy pomocnik i prawy obrońca. Pokazuje to, że Król to elastyczny zawodnik, który z łatwością wpasowałby się w system gry Mariusza Misiury. Co ciekawe, skrzydłowy ma na swoim koncie występy w drużynach młodzieżowych Legii Warszawa, Wigrach Suwałki i Górniku Łęczna. W barwach zielono-czarnych, zawodnik zdołał nawet zadebiutować w Ekstraklasie!
A może jednak…?
Pojawia się jednak szansa, że Michał Król dołączy do Wisły Płock już zimą. Skrzydłowy ma ważny kontrakt z Motorem jedynie do końca tego sezonu, więc sprzedaż w zimowym okienku transferowym będzie dla klubu z województwa lubelskiego ostatnią okazją, na spieniężenie 25-latka. Pytanie jednak, czy odpowiadałoby to ,,Nafciarzom”, którzy być może wolą sprowadzić Króla za darmo. W tym przypadku, dużo zależało będzie od samego Motoru. Żółto-biało-niebiescy staną bowiem przed wyborem – pieniądze czy pozostanie filaru drużyny do końca sezonu.
Michał Król przebywa aktualnie na obozie przygotowawczym Motoru Lublin. 25-latek wystąpił we wczorajszym spotkaniu jego drużyny z serbskim ITV Novi Beograd. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem podopiecznych Mateusza Stolarskiego, ale Król nie wpisał się na listę strzelców.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz