Z reguły debiuty na wielkich imprezach są niezwykle trudne. Przekonała się o tym niejedna kadra, która jadąc na mistrzostwa świata zderzyła się ze ścianą stworzoną z silniejszych i bardziej doświadczonych zespołów. O trudach debiutantów niewiele zdają się wiedzieć nasze kadrowiczki, które nie tyle co pokonały a raczej rozgromiły swoje grupowe rywalki.
W trzech meczach fazy grupowej Polki zebrały komplet punktów i zdobyły aż 9 goli tracąc zaledwie 2. Bilans bramkowy na poziomie 7 trafień robi jeszcze większe wrażenie gdy uświadomimy sobie że jest on trzecim (ex aequo z Brazylią) wynikiem całego turnieju.
Czy jednak jeszcze przed rozpoczęciem zmagań zakładano tak optymistyczny scenariusz?
Pomimo korzystnego losowania grupy, w którym nasze reprezentantki nie trafiły na żadną ze światowych potęg kobiecej piłki nożnej, mało kto odważyłby się wieszczyć takie rezultaty. Niektórzy nawet za faworyta grupy uznawali Meksykanki, które kilkukrotnie już meldowały się w ćwierćfinałach poprzednich turniejów.
Podopieczne trenera Marcina Kasprowicza szybko jednak wyprowadziły z błędu wszystkich niedowiarków.
Już w swoim pierwszym meczu w Katowicach Polki bardzo pewnie pokonały Argentynę 3:0.
Po wygranej w debiutanckim starciu w Katowicach na Polki czekały faworyzowane Meksykanki, które błyskawicznie zdołały otworzyć wynik spotkania w stolicy Województwa śląskiego. Równie szybko nadeszła odpowiedź Polek, które zdołały wyrównać już w 9′ minucie za sprawą pięknego strzału Oliwii Związek z okolic 16 metra. Gwoździem do trumny nadziei Meksykanek okazał się rzut karny, który pewnie na gola zamieniła Zuzanna Witek.
What it means to the hosts! 🤩
Debutants Poland have secured qualification to the FIFA U-20 Women’s World Cup Round of 16 for the first time! 🇵🇱 pic.twitter.com/TXJBEz8HM3
— FIFA (@FIFAcom) September 9, 2026
Na koniec grupowych zmagań pewne już swojego awansu Polki w Bielsku zmierzyły się z kadrą Beninu. Postrzegana za najsłabszą w grupie, ekipa z Afryki mimo przeciwności w pierwszym meczu zdołała odrobić dwubramkową stratę i urwać punkt Meksykankom. Drugi raz nie udało im się jednak sprawić podobnej sensacji. W meczu z naszą kadrą Beninki pozostały bez szans i mimo honorowego trafienia w 87′ minucie przegrały one aż 1:4. W fantastycznie grającej tego dnia drużynie trenera Kasprowicza na szczególne wyróżnienie zasłużyła Zuzanna Grzywińska. Zawodniczka 1. FC Nurnberg miała udział przy wszystkich 4 trafieniach. Dwudziestolatka trzykrotnie sama pokonała bramkarkę Beninu i raz asystowała przy golu Kingi Wyrwas.
Trzy pierwsze mecze w historii MŚ U-20 i trzy zwycięstwa to wymarzony scenariusz, który pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Przyszłość, która nadal nie jest nam znana. Jest tak ponieważ mecze fazy grupowej nadal trwają, a co za tym idzie kolejne rywalki Polek poznamy dopiero po ostatnim gwizdku w niedziele.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz