Przypadek Alana Urygi – kapitana Wisły Kraków to idealny przykład dla młodych ludzi, że nigdy nie należy się poddawać, nawet w najtrudniejszych momentach życia. 32-letni środkowy obrońca w tym sezonie stał się prawdziwym liderem „Białej Gwiazdy”, a jego bramki jak choćby w piątkowym meczu ze Śląskiem Wrocław dają drużynie cenne trzy punkty.
Seria opuszczonych meczów i regularnych wizyt w gabinetach lekarskich
Alan Uryga to prawdziwy Wiślak z krwi i kości. Mimo że w latach 2017–2021 występował w Wiśle Płock, w której barwach rozegrał 120 spotkań, zdobywając 17 bramek i zaliczając 9 asyst, to wciąż czuł ogromny sentyment zarówno do krakowskiego klubu, jak i do samego miasta, w którym się urodził, wychował i stawiał także pierwsze piłkarskie kroki. Głównym problemem po powrocie do Krakowa w lipcu 2021 roku dla doświadczonego obrońcy była jednak duża podatność na kontuzje. W sezonie 2021/2022 z powodu zerwania więzadła krzyżowego opuścił aż 29 meczów Wisły Kraków, co przełożyło się na blisko 316 dni poza grą. W sezonie 2024/2025 oraz w rundzie jesiennej sezonu 2025/2026 sytuacja się powtórzyła – z powodu urazów pauzował przez 235 dni, opuszczając kolejnych 24 spotkania.
W rundzie wiosennej, w której Wisła Kraków zapewniła sobie wygraną w Betclic 1. Lidze i po czterech latach przerwy awansowała do PKO BP Ekstraklasy, Uryga ponownie doznał kontuzji. Tym razem było to naciągnięcie więzadła krzyżowego w kolanie, co wykluczyło go z gry na ponad trzy miesiące do końca sezonu. W efekcie, gdy piłkarze „Białej Gwiazdy” wraz ze sztabem świętowali awans na Rynku Głównym w Krakowie, obrońca musiał oglądać to z boku. Do tego dochodzi fakt, że wychowanek krakowskiego klubu pojawiał się na boisku niezwykle rzadko. W zeszłym sezonie w rozgrywkach Betclic 1. Ligi obecny kapitan rozegrał zaledwie 3 spotkania, spędzając na murawie łącznie 62 minuty. Większość czasu spędził na leczeniu i rehabilitacji.
Kibice mieli wątpliwości, ale Jop postawił na swoim
Przed rozpoczęciem nowego sezonu kibice Wisły Kraków zastanawiali się, czy Uryga mimo ogromnego sentymentu do klubu będzie jeszcze w stanie pomóc drużynie w roli beniaminka, skoro w ostatnich latach większość czasu spędzał w gabinetach lekarskich. Jednak po przepracowaniu pełnego, letniego okresu przygotowawczego trener Mariusz Jop zdecydował się postawić na wychowanka od początku sezonu, kosztem m.in. Wiktora Biedrzyckiego. Jak pokazują ostatnie tygodnie na boiskach PKO BP Ekstraklasy, Uryga przeżywa obecnie swoją drugą piłkarską młodość.
W pierwszym meczu po powrocie do PKO BP Ekstraklasy na własnym stadionie to właśnie po faulu na Urydze padła bramka na 1:0 dla Wisły – rzut karny, choć z problemami, wykorzystał austriacki skrzydłowy – Marko Bozić. Trzy tygodnie później, również na Synerise Arena Kraków, w meczu ze swoją byłą drużyną – Wisłą Płock, Uryga zaliczył asystę przy goli na 2:1 autorstwa Jordiego Sancheza. Były już napastnik Wisły, podobnie jak Uryga, rozgrywa obecnie sezon życia, choć jego pożegnanie z krakowskim klubem przed końcem letniego okienka transferowego zostało bardzo źle odebrane zarówno przez kibiców, jak i samych zawodników krakowskiej ekipy.
Ostatnie trzy tygodnie to jednak prawdziwe apogeum formy 32-letniego obrońcy. Na początku września podopieczni Mariusza Jopa udali się do Kielc na mecz z Koroną Kielce. Przez długi czas Wiślacy przegrywali 1:0 po fantastycznym uderzeniu czeskiego skrzydłowego – Ondreja Lingra, dla którego był to debiutancki gol. W drugiej połowie Wisła zagrała jednak zdecydowanie lepiej, co zaowocowało wyrównującym trafieniem Urygi. Kapitan drużny pokonał Xaviera Dziekońskiego strzałem głową po świetnym zgraniu piłki w polu karnym przez Jordiego Sancheza, zapewniając zespołowi cenny punkt na trudnym terenie, a także swoją pierwszą bramkę na poziomie PKO BP Ekstraklasy w barwach Wisły Kraków.
ALAN URYGA DOPROWADZIŁ DO REMISU W KOŃCÓWCE MECZU W KIELCACH! 🔥 pic.twitter.com/1gTb4epkFn
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 5, 2026
W piątkowy wieczór Uryga zapewnił Wiśle trzy punkty w meczu domowym ze Śląskiem Wrocław, zdobywając bramkę w ostatniej akcji meczu i wywołując wybuch radości wśród 33 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie. Po końcowym gwizdku fani głośno skandowali nazwisko obrońcy. Trudno się temu dziwić – jeszcze latem mało kto spodziewał się, że to właśnie on stanie się liderem i ostoją krakowskiej defensywy.
URYGAAAAAAAAAAAA! WISŁA U SIEBIE WCIĄŻ Z KOMPLETEM ZWYCIĘSTW! 🔥
📺 Oglądaj @_Ekstraklasa_ w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/N3oRf348M2
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 18, 2026
Duet Uryga – Grujcić lekarstwem na problemy w defensywie
Duży wpływ na dobrą postawę obrony ma również współpraca Urygi z Austriakiem – Darijo Grujciciem, który wygrał rywalizację z sprowadzonym latem z Belgii francuskim obrońcą – Maxence’em Maisonneuve’em. Gdy duet Uryga – Maisonneuve grał razem, Wisła Kraków w pierwszych czterech kolejkach PKO BP Ekstraklasy ani razu nie zachowała czystego konta, tracąc łącznie aż 7 bramek. Po powrocie do zdrowia Grujcicia sytuacja zmieniła się diametralnie – zespół zachował dwa czyste konta i stracił tylko 4 goli. Dużo spokoju w bramce Wisły daje również Marcel Łubik, który w ostatnich miesiącach zyskał dużą sympatię krakowskich kibiców.
Warto również dodać, że Uryga to jedyny zawodnik z obecnej kadry Wisły Kraków, który pamięta jeszcze spadek z PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2021/2022. Przez ten czas przy Reymonta zmieniło się niemal wszystko – przychodzili i odchodzili kolejni piłkarze, zmieniali się trenerzy, a Uryga trwał w drużynie mimo kolejnych niepowodzeń i trzykrotnej nieudanej próby powrotu do elity.
Cięzkie mecze na wyjazdach po przerwie reprezentacyjnej
Po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacji Wisłę Kraków czekają dwa wyjazdowe starcia. Najpierw, w hicie 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy (w niedzielny wieczór 11 października), podopieczni Mariusza Jopa zmierzą się w Warszawie z Legią Warszawa. Pięć dni później zagrają w meczu zgodowym w Łodzi z Widzewem Łódź. Łódzki klub niedawno zmienił trenera – nowym szkoleniowcem został Mateusz Stolarski. Co ciekawe, w latach 2000–2009 występował on w drużynach młodzieżowych Wisły Kraków, a po przedwczesnym zakończeniu kariery zawodniczej pracował w krakowskim klubie jako trener grup młodzieżowych, co później otworzyło mu drogę do pracy w roli pierwszego trenera Motoru Lublin, a obecnie Widzewa Łódź.
Świetny początek sezonu w wykonaniu Wisły Kraków
Na ten moment kibice Wisły Kraków mogą być bardzo zadowoleni z pierwszej fazy sezonu w wykonaniu swojej drużyny. 17 zdobytych punktów i tylko dwie porażki ze śląskimi zespołami: Górnikiem Zabrze oraz Piastem Gliwice co dają Wiśle w najgorszym wypadku miejsce w czołowej piątce tabeli przed przerwą reprezentacyjną. Powrót 13-krotnego Mistrza Polski bez wątpienia uatrakcyjnił rozgrywki PKO BP Ekstraklasy. Spotkania Wisły przyciągają przed również ekrany wielu kibiców, z czego doskonale zdają sobie sprawę władze PZPN oraz stacja Canal+. Z tego powodu większość meczów „Białej Gwiazdy” planowana jest w atrakcyjnych pasmach wieczornych lub w samym środku piłkarskiego weekendu. Organizatorzy wiedzą, że w meczach Wisły zawsze coś się dzieje: czy to bramki w ostatnich sekundach, czy wyjątkowa atmosfera na trybunach. Wszystko to potwierdza, że powrót Wisły Kraków do elity wyraźnie podniósł atrakcyjność całej ligi.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz