Tylko cud może sprawić, że GKS Jastrzębie utrzyma się w tym sezonie na poziomie drugiej ligi. W Jastrzębiu-Zdroju liczą nie tylko na niego, ale też na zawodników, którzy ostatnio zasilili drugoligowca. Trzeba przyznać, że na papierze wyglądają oni bardzo obiecująco!
Sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie GKS Jastrzębie nie da określić się inaczej, niż mianem tragicznej. Po wycofaniu się ze sponsorowania Jastrzębskiej Spółki Węglowej, klub znajduje się w słabej sytuacji finansowej, zaś na boisku przegrywają mecz za meczem i zimową przerwę spędzają na ostatnim miejscu w tabeli drugiej ligi. GKS ma na swoim koncie zaledwie siedem punktów, a do czternastego (gwarantującego baraże o utrzymanie) miejsca, drużyna z Jastrzębia-Zdroju traci aż czternaście punktów.
Jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia. A ta, może być pokładana w nowych zawodnikach klubu, którzy posiadają naprawdę interesujące CV. Pierwszy z nich to Ivo Lopes (środkowy pomocnik), czyli wychowanek portugalskiej Bragi. Wraz z nią, 21-latek występował w Młodzieżowej Lidze Mistrzów, grając przeciwko młodzieżowym drużynom Napoli, Unionu Berlin czy Realu Madryt! Od lipca zeszłego roku, Lopes reprezentuje barwy chorwackiego drugoligowca, NK Sesvete. W jego barwach nie udało mu się nawet zadebiutować. W poszukiwaniu gry, zawodnik podjął się więc na ryzykowny krok – wejść na tonący statek pod tytułem ,,GKS Jastrzębie”, który nie zatonie jedynie dzięki stuprocentowemu zaangażowaniu i ogromnej ilości szczęścia.
Drugi piłkarz, który w ostatnich dniach zasilił szeregi ekipy Krzystofa Gorecki to Mike Gaspard. Ten 22-letni skrzydłowy, swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w akademiach dwóch francuskich zespołów – JA Drancy i EA Guingamp. Następnie, zawodnik występował we francuskim CA Vitry i słowackim Drava Ptuj. W barwach klubu z zaplecza słowackiej ekstraklasy, zawodnik rozegrał dwanaście spotkań i zanotował jedną asystę. Co ciekawe, Gaspard to trzykrotny reprezentant Mauritiusu. Dla swojej kadry narodowej, udało mu się nawet zdobyć gola! Jednak tak jak w przypadku Lopesa, 22-latek od dawna nie znajduje się w rytmie meczowym. Skrzydłowy od lipca ubiegłego roku znajdował się bowiem na bezrobociu. ,,Z naszej perspektywy Mike Gaspard to zawodnik, który bardzo dobrze wpisuje się w profil skrzydłowego, jakiego poszukiwaliśmy” – powiedział o 22-latku dyrektor sportowy klubu.
Oprócz nich, do Jastrzębia-Zdroju trafił Mateusz Bąk. Choć w klubie bardziej liczą na wyżej wymienioną dwójkę, to i on będzie ważną częścią zespołu. GKS na ligowy grunt wróci 21 lutego, kiedy to na własnym stadionie podejmie Sokół Kleczew.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz