Sokół Kolbuszowa Dolna to trzecioligowiec ze sporym potencjałem i ambicjami. Mimo ogromnych aspiracji, ,,Kanarki” w lidze zawodzą, co skutkuje przedostatnim miejscem w stawce. Skąd wynika aż tak słaba dyspozycja ekipy z Podkarpacia? Na to i inne pytania odpowiedział nam drugi trener – Waldemar Mazurek.
Sokół Kolbuszowa Dolna został założony w 1967 roku. Klub aż to tego sezonu tułał się po niższych ligach (od A Klasy po 4. Ligę), gdy uzyskał promocję na poziom Betclic 3. Ligi. Po awansie drużynę wzmocniło kilku znanych graczy – chociażby Norbert Pacławski (były piłkarz Lecha Poznań i Pogoni Grodzisk Mazowiecki) czy Filip Mikrut (22-latek ma w CV Resovię Rzeszów). Mimo jakościowych transferów, sporego potencjału i ambicji, klub po szesnastu kolejkach lokował się na siedemnastym (przedostatnim) miejscu w tabeli.
Wywiad z drugim trenerem Sokoła Kolbuszowa Dolna – Waldemarem Mazurkiem – przeprowadzony został przed wczorajszym starciem ,,Kanarków” ze Świdniczanką Świdnik (wygrana Sokoła 3:0).
Waldemar Mazurek: Zawodnicy drużyn przeciwnych górują nad nami doświadczeniem.
Adam Walczak: Dzień Dobry, panie trenerze! Na rozgrzewkę stosunkowo proste pytanie – czy waga meczu przeciwko Świdniczance w jakimś stopniu odbiega od ciężaru innych spotkań? Patrząc przez pryzmat tabeli wydaje się, że może być to dla was mecz „o sześć punktów”.
Waldemar Mazurek: Gdy gra się z bezpośrednim rywalem w ligowym układzie, to – potocznie mówiąc – „mecz o sześć punktów” nie jest przesadą. Zwycięstwo daje nie tylko punkty nam, ale jednocześnie zabiera szansę rywalowi. Natomiast układ tabeli sprawia, że faktycznie będzie to na pewno spotkanie o bardzo dużym znaczeniu gatunkowym.
A.W.: W ostatni weekend zremisowaliście z Wiślanami Skawina (2:2), przerywając tym samym serię dziewięciu porażek. Coś drgnęło?
W.M.: Myślę, że drgnęło przede wszystkim w głowach i w sposobie reagowania na boisku. Ten remis sam w sobie nie jest jeszcze powodem do euforii, ale mam nadzieję jest sygnałem, że zespół zacznie od tej pory grać bardziej odpowiedzialnie i konsekwentnie. Po tak trudnej serii kluczowy był moment po stracie bramek, zespół nie opadł mentalnie, tylko potrafił odpowiedzieć.
A.W.: Niezależnie od tego, liczba meczów bez zwycięstwa ,,Kanarków” wynosi już czternaście. Co się dzieje, że nie potraficie wygrać od połowy sierpnia – czyżby zweryfikowała was trzecia liga?
W.M.: Powiem szczerze i bez usprawiedliwień: czternaście meczów bez zwycięstwa to wynik, który mówi sam za siebie. Tak – poziom jest wyższy, tempo gry inne, margines błędu mniejszy, a my tych błędów popełnialiśmy zbyt dużo. Nie byliśmy słabsi w każdym meczu, ale słabsi w momentach – ostatnie podanie, krycie przy stałym fragmencie, wybór pod presją. Zawodnicy drużyn przeciwnych górowali nad nami jeszcze doświadczeniem i ograniem na tym i wyższych poziomach.
A.W.: Od siódmego listopada trenerem Sokoła jest Sławomir Szeliga. W pierwszym meczu pod jego wodzą, Sokół zremisował z Wiślanami (o czym już zresztą wspomnieliśmy). 43-latek to były piłkarz (172 mecze w Ekstraklasie), który ostatnio pełnił funkcję drugiego trenera Stali Rzeszów. Czy jego ogromne doświadczenie trenersko-piłkarskie jest jednym z waszych atutów?
W.M.: Według mnie doświadczenie Sławomira Szeligi jest dużym atutem. Jeśli mówi, żeby w danej sytuacji zachować się tak czy inaczej, to dlatego, że sam był w identycznym miejscu dziesiątki razy. Tak, myślę, że trener Szeliga jest dla nas realnym wzmocnieniem.
A.W.: Na koniec zabawmy się w mini typera – jakim wynikiem według Pana zakończy się sobotnia rywalizacja w Kolbuszowej? Prosiłbym również o wytypowanie strzelców.
W.M.: Myślę , że pokonamy zespół Świdniczanki w stosunku 2:0, po bramkach Kornela Kołacza i Michała Kitlińskiego.
Trzeba przyznać, że Mazurek był całkiem blisko obstawienia prawdziwego wyniku. Sokół wygrał 3:0, a bramki dla ,,Kanarków” strzelali – Bartłomiej Wiktor, Filip Mikrut i Dawid Skupiński.
Transmisja z meczu Sokół Kolbuszowa Dolna – Świdniczanka Świdnik:
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz