Drużyna Goncalo Feio już w najbliższy piątek zainauguruje swoją rundę wiosenną podejmując u siebie drużynę Arki Gdynia.
Za “Zielonymi” intensywny okres przygotowawczy spędzony na południu Portugalii. Podopieczni portugalskiego szkoleniowca wygrali wszystkie trzy sparingi: 3-1 ze Zniczem Pruszków, 4-0 z Moncarapachense i 5-0 z Farense. Morale są więc wysokie, a drużyna z Radomia przystępuje do rundy wiosennej na siódmym miejscu w lidze ze stratą zaledwie trzech punktów do miejsc premiowanych grą w europejskich pucharach. W osiągnięciu tego celu ma pomóc ściągnięty zimą były gwiazdor Legii Warszawa – Luquinhas, który trafił do Radomia z portugalskiej Santa Clary. Brazylijczyk wzmacnia już silną ofensywę Radomiaka, która w rundzie jesiennej była drugą najlepszą w lidze strzelając aż 35 bramek w 18 spotkaniach.
A co słychać w Trójmieście? Arka w trakcie obozu przygotowawczego w Turcji nie przegrała ani jednego spotkania, a ponadto ofensywę drużyny Dawida Szwargi wzmocnił reprezentant Łotwy – Vladislavs Gutkovskis. Jego transfer może okazać się dla drużyny z Pomorza kluczowy, bowiem w rundzie jesiennej byli najmniej skuteczną drużyną w lidze. Choć strzelając zaledwie 15 bramek przez pół sezonu, Arka znajduje się na dosyć bezpiecznym 12 miejscu w lidze. Jednak ich przewaga nad szesnastym GKS-em Katowice wynosi zaledwie punkt i to z jednym meczem więcej. Dlatego “Arkowcy” nie mogą pozwolić sobie na jakąkolwiek stratę punktów w Radomiu.
Dodatkowym smaczkiem piątkowego starcia będzie fakt, że Radomiak po raz pierwszy od 7 lat ogłosił gotowość do przyjęcia na swoim stadionie kibiców gości. Informacja napłynęła jednak stosunkowo późno, dlatego ciężko powiedzieć czy na stadionie przy ulicy Struga faktycznie pojawią się kibice Arki Gdynia.
Bukmacherzy są zgodni, faworytem tego starcia jest Radomiak. Jednak po udanym okresie przygotowawczym nie można skreślać “Arkowców”, dla których każdy mecz w rundzie wiosennej będzie walką o przetrwanie w Ekstraklasie. Który pomysł taktyczny okaże się bardziej trafiony, ofensywna wizja gry trenera Feio czy pragmatyzm trenera Szwargi? Przekonamy się już w piątkowy wieczór na stadionie im. Braci Czachorów.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz