Gliwiczanie strzelają! Piast oszuka przeznaczenie?

Zaledwie 7 lat temu Piast Gliwice został Mistrzem Polski, a sezon temu ledwo się utrzymał. Szybki regres sytuacji klubu sprawił, że wielu zwiastowało Piastowi spadek na koniec sezonu 26/27.

Wszyscy doskonale pamiętamy początek poprzedniego sezonu, w którym Piast Gliwice pierwszą bramkę zdobył dopiero w 7. kolejce. Wtedy nikt nie przewidział by, że zaledwie rok później, Piast po siedmiu kolejkach będzie dumnie prezentował się na 5. miejscu w tabeli z drugą największą zdobytą liczbą goli w Ekstraklasie.

Powrót Piasta na właściwie miejsce rozpoczął się wraz z zatrudnieniem trenera Daniela Myśliwca. Przed jego przyjsciem zespół miał na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo, a jego utrzymanie wydawało się misją niemożliwą do zrealizowania.

Piastowie przez wielu skazywani byli jako faworyci do spadku w aktualnym sezonie. Oczywiście do jego końca jeszcze bardzo długo, jednak niewielu spodziewało się Kogutów walczących o grę w Europejskich pucharach.

Warto także pochylić się nad bilansem bramkowym Piasta. Niebiesko-Czerwoni są na podium zarówno w klasyfikacji bramek strzelonych jak i straconych. Bilans 13:13 oraz mecze takie jak z Wisłą Kraków (4:3), czy Wieczystą Kraków (3:4) jasno pokazują nam, że Gliwiczanie w tym sezonie stawiają na futbol ofensywny.

Taka postawa Kogutów mocno przypomina poprzedni sezon w wykonaniu Lechii Gdańsk. Ofensywna gra Lechistów, choć początkowo dawała radę i skutkowała walką o europejskie puchary, to ostatecznie zakończyła się spadkiem.

Lechia w odróżnieniu od Piasta posiadała jednak jeden mankament. Gra toczyła się wokół gwiazdy drużyny – Bobčka. Trener Daniel Myśliwiec zastosował inną taktykę. W jego drużynie nie ma głównego ofensywnego lidera, a bramki strzela cały zespół. Najlepszy strzelec Gliwiczan – Leandro Sanca ma na koncie 4 gole. Zaraz za nim są jednak Juande (2G), Vallejo (2G), a także Ntamack, Czerwiński, Łabojko, Maziarz i Mucha z jednym golem.

Drużyna z Gliwic, biorąc pod uwagę Puchar Polski ma aktualnie passę 3 zwycięstw z rzędu. W starciach z Motorem, Chemikiem i GieKSą, Niebiesko-Czerwoni uzyskali bilans bramkowy 8:0!

Piast zdecydowanie pnie się ku góry i pokazuje swoją wielkość zarówno w lidze jak i w pucharze. Wydaje się, że trener Myśliwiec panuje nad rozwojem drużyny i być może sezon 26/27 będzie tym wyjątkowym dla Gliwickiego Klubu Sportowego.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *