Słodko-gorzki Milić i kanalizacja. Remis, który nikogo nie zadowala.

Ostatnią kolejkę przed wyjątkowo długą przerwą reprezentacyjną zainaugurowało spotkanie dwóch ekip, które punktów potrzebowały jak pustynia deszczu. Teraz zarówno trener Stolarski, jak i trener Kopic będą mieli okazję wykorzystać ten okres do spokojniejszej pracy.

Niezbyt spokojnie natomiast ten mecz rozpoczęliśmy… a raczej nie rozpoczęliśmy, bo przez awarię kanalizacji spotkanie zostało przesunięte z planowanej godziny 18:00 na 18:30. 

Tego spotkania gospodarze zdecydowanie nie zapiszą do udanych. De facto na ich stadion przyjechał beniaminek, który od połowy sierpnia wywalczył zaledwie jeden punkt – i teraz dopisuje do tego dorobku po raz kolejny zaledwie remis. Z drugiej strony trzeba oddać sprawiedliwość rywalom: ekipa trenera Kopicia, mimo dwukrotnej utraty prowadzenia, potrafiła odpowiedzieć i ostatecznie wyrwać punkt.

Oba gole dla gości wrzucają jednak dwa konkretne kamyki do ogródka defensywy Widzewa. Przy bramce na 1:1 Krajewski fatalnym opanowaniem piłki uruchomił Lucasa Piazona, który błyskawicznie wykorzystał niezdarność obrońcy i sprytnie wpakował ją obok bramkarza. Przy trafieniu wyrównującym na 2:2 zbędnej filozofii nie było: rzut wolny, Milić główkuje i rehabilituje się za samobója z początku meczu. To były niezwykle łatwo stracone gole, które ujawniły poważne mankamenty w organizacji łódzkiej defensywy.

Przechodząc do gospodarzy – do szatni po pierwszej połowie Widzewiacy schodzili z aż szesnastoma oddanymi strzałami. Nie można jednak mówić o wyjątkowej skuteczności, gdyż ich jedynym trafieniem był wspomniany wcześniej samobój Antonio Milicia. Druga połowa była już zdecydowanie bardziej wyrównana, a na prowadzenie ekipę łodzian wyprowadził Mario García po mocnym strzale w boczną siatkę.

Przy Hiszpanie warto zatrzymać się na chwilę. Prawda jest taka, że powinien schodzić z boiska z bramką oraz dwoma asystami na koncie. Jego doskonałe zagrania w pole karne były raz po raz marnowane przez kolegów z zespołu. Nie zmienia to faktu, że hiszpański lewy obrońca wykręca w tym sezonie najlepsze liczby w całej drużynie. Świadczy to zarówno o jego fenomenalnej dyspozycji, jak i o niezbyt chlubnej diagnozie postawionej reszcie składu. Garcia do zdecydowanie top 3 transferów ery Roberta Dobrzyckiego w Widzewie.

Jeden punkt nie daje powodów do świętowania żadnej ze stron, lecz dla trenera Kopicia to spore koło ratunkowe. Porażka mogła sprawić, że powrót ligi oglądałby już tylko w telewizji.

Widzew Łódź 2-2 Wieczysta Kraków

1:0 – Antonio Milić 19′ (samobój)
1:1 – Lucas Piazon 38′
2:1 – Mario Garcia 62′
2:2 – Antonio Milić 80′

Widzew: Bartłomiej Drągowski – Marcel Krajewski, Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi, Mario Garcia – Fran Alvarez (63′ Dani Silva), Giannis Papanikolaou (86′ Lindon Selahi), Emil Kornvig – Stipe Biuk (74′ Antoni Klukowski), Karol Świderski (63′ Sebastian Bergier), Mariusz Fornalczyk (86′ Mateusz Żyro).

 

Wieczysta: Mateusz Kochalski – Aleksander Djermanović, Antonio Milić, Duje Dujmović (74′ Miki Villar) – Karol Fila, Tobias Christensen (74′ Nelson Semedo), Mikkel Maigaard, Kamil Pestka (60′ Petar Pusić) – Jose Antonio de la Rosa (60′ Matas Vojtko), Efthymos Koulouris (83′ Tobiasz Mras), Lucas Piazon.

Top 3 zawodników meczu wg punktacji Fantasy Ekstraklasa

  • 1. Mario Garcia (Widzew Łódź) – 7 pkt.
  • 2. Lucas Piazon (Wieczysta Kraków) – 6 pkt.
  • 3. Antonio Milić (Wieczysta Kraków) – 4 pkt.

Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *