Po odejściu z Korony Kielce, kariera Jakuba Łukowskiego nie zmierza w dobrą stronę. W minionej rundzie, zawodnik był niemal przyspawany do ławki i wiele wskazuje na to, że niebawem trafi do pierwszoligowca.
Kilka lat temu, Jakub Łukowski był wyróżniającym się ligowcem. Szczyt formy, 29-latek osiągnął w sezonie 2022/23, który zakończył z dwunastoma trafieniami. Na początku kolejnych rozgrywek, zawodnik zerwał jednak więzadła krzyżowe w kolanie i… zaciął się. W ubiegłej kampanii, w barwach Widzewa Łódź, ofensywny pomocnik zdobył cztery gole, w tej… nie ustrzelił ani jednego. Z drugiej strony, Łukowski nie dostał wielu okazji, by zaprezentować się z dobrej strony, bowiem w barwach GKS-u Katowice zagrał w tym sezonie niespełna sto pięćdziesiąt minut.
Wydaje się, że Łukowski nie wiąże z popularną ,,GieKSą” większej przyszłości, więc naturalną kolejną rzeczy jest odejście. A to, w nadchodzącym okienku będzie bardzo prawdopodobne.
Jakub Łukowski zmieni barwy klubowe?
Usługami zawodnika są bowiem zainteresowane dwa kluby występujące na poziomie Betclic 1. Ligi. Według informacji portalu ,,Meczyki.pl”, chodzi tutaj o Puszczę Niepołomice i Polonię Bytom. Ci pierwsi, w rundzie wiosennej grać będą o utrzymanie, zaś drudzy zawalczą o awans do krajowej elity. Bardziej kusząca wydaje się więc propozycja ,,Królowej Śląska”. Jednak, na ostateczną decyzję zawodnika wpływ ma nie tylko aspekt sportowy, ale i aspekt finansowy oraz warunki do życia. Te wydają przemawiać się za Niepołomicami, ale w Bytomiu, 29-latek również zarobi i pożyje na dobrym poziomie.
Co ważne, ofensywny pomocnik nie poleciał wraz z GKS-em Katowice na zimowy obóz przygotowawczy. To dodatkowy sygnał, że w klubie z Katowic nie widzą dla niego miejsca i chcą, by Łukowski jak najszybciej ,,spakował manatki” i opuścił drużynę prowadzoną przez Rafała Góraka.
Podobał Ci się ten artykuł? Doceniasz pracę autora? Możesz okazać wsparcie, stawiając mu symboliczną kawę i pomagając dotrzeć z jego tekstem do szerszego grona — udostępnij artykuł poniżej.







Dodaj komentarz